piątek, 12 października 2018

FESTA MASSICCIA SEDANO E CICCIA

Pozwoliłam sobie na swobodne tłumaczenie tytułu: “Święto na fest, gdy seler i mięso jest”. To powiedzenie było używane kiedyś w Tobbianie, właśnie na dni odpustu, a wiązało się z lokalną potrawą gotowania pulpetów z mięsa i selera naciowego. 
Gdy tylko proboszcz o tym usłyszał, zapałał chęcią powrotu do starej tradycji. Trzy parafianki przygotowały 180 sztuk pyszności, które rozeszły się jak ciepłe pulpety. To było w poniedziałek, a w niedzielę odbył się  pierwszy turniej słodkości. Wygrała pani, która przygotowała schiacciatę z winogronami i rozmarynem. Spróbowałam kawałek -pyszna. Oprócz klasycznej muzyki podczas procesji w wykonaniu Orkiestry Dętej z Fognano, wieczorem zagrał młody zespół bardzo sympatycznych muzyków. Muzykę wrzucę po powrocie z jakże zasłużonego urlopu :) 
A teraz zapraszam do zdjęć, na których zobaczycie i moją część przy organizacji odpustu.

FESTA 2018

6 komentarzy:

  1. Wspaniałości!
    Uwielbiam takie lokalnosci!
    (rym niezamierzony :)) )
    czeko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo gdy człowiek tak się lokalnym tradycjom poddaje to mu się dobrze rymuje :)

      Usuń
    2. "Bo gdy człowiek tak się lokalnym tradycjom poddaje to mu się dobrze rymuje :)"
      Bo gdy czlowiek tak sie lokalnym tradycjom poddaje, to rym samoistnie powstaje:)
      Pieknie ze parafianie biora udzial, tak licznie w takich wydarzeniach.
      Bezsprzecznie zasluga Proboszcza i nie ma co ukrywac, Twoja Malgosiu. Duzo mlodych ludzi, to cieszy. Stawiam dolary przeciwko orzechom, ze ksiadz Krzysztof z tym mlodym czlowiekiem(fotka), o muzyce dyskutowal:)
      Pozdrawiam, Malgosia Neuss

      Usuń
    3. I wygrałabyś, bo to trębacz, prawie już muzyk profesjonalny, studiujący w konserwatorium. Bardzo ciekawej urody, nawiasem mówiąc, bo jest w połowie Włochem, w połowie Koptem.

      Usuń
  2. Swietne są te włoskie feste

    OdpowiedzUsuń