Tak sobie pomyślałam, że nie mogę wrócić tak zwyczajnie, jakby nigdy nic. Wymyśliłam więc, że to jest dobry moment, by pokazać Wam moją zabawę nazwaną przeze mnie "wzorniaki", co wyjaśnia technikę powstawania tego typu prac. Bardzo dobre zajęcie, gdy się np. ogląda TV, a że ostatnio nie oglądam, to na razie nic nowego z tej serii nie powstanie.
Jesteśmy więc z powrotem w Toskanii, poznajecie wszystkie miejsca?