poniedziałek, 27 maja 2013

POPLON, CZYLI SKUTKI UBOCZNE

O samej wystawie już nic nie napiszę, ale ...
Jak już wspominałam, miałam tam duuuużo czasu. Bywały zupełnie "martwe" chwile, bez klientów. Jakoś musiałam zagospodarować ten czas, bo samo obserwowanie ludzi jest mało związane z moją naturalną aktywnością. Już drugiego dnia zaopatrzyłam się w ołówki i kartki.
Przedstawiam Wam skutki uboczne Mostra dell'Artigianato:
Kolumna

Cortona

Jej portret - czyj?

14 komentarzy:

  1. Pięknie... Zazdroszczę talentu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale to w większości praca, talentu zupełna drobina :)

      Usuń
  2. Tak jestes "talentosa" , chyba tez zazdroszcze! a portret bardzo mi sie podoba! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ciągle jednak powtarzam, że takiego rysunku właściwie może się każdy nauczyć, chyba, że ma jakieś poważne wady postrzegania.

      Usuń
  3. Połączyłaś pożyteczne z przyjemnym! cudowne rysunki... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rysowanie to czysta przyjemność :) Dziękuję :)

      Usuń
  4. No, Ty to się nigdy nie nudzisz!:)))
    Rysunki świetne, zwłaszcza portret, bo i modelka ładna i stylowa.
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, nie nudzę się, bo rysuję :) Co ja bym bez rysowania zrobiła? Hi, hi, hi. Modelka zadowolona z portretu, choć ujęcie foto dość trudne, bo pod słońce patrzyła.

      Usuń
  5. Rysunki piękne,jest Pani naprawdę wszechstronnie utalentowana,absolutnie zasłużone complimenti:)
    pozdrawiam serdecznie z deszczowo-słonecznego Szczecina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam bez względu na pogodę, bo już szkoda na nią słów :(

      Usuń
  6. Joasia Sznajder! Wspaniała! :) Nie tylko uroda jest w tym portrecie, ale jej siła i charakter... niesamowite, że podczas targowego szaleństwa umiała pani jeszcze takie superrysunki zrobić!
    Pozdrawiam, Aldona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam było strasznie dużo czasu na nudy, więc go zapełniałam.

      Usuń