sobota, 11 marca 2017

ZŁODZIEJE!

Zwariowałam zupełnie.
Mało mam zajęć?
Ale nie mogę im odpuścić.
W ogrodzie mieszkają złodzieje. Kradną mi czas, bywa, że długie minuty czaję się, by je złapać.Tak, tak "je", nie "ich".
Mam bardzo dobre miejsce do prowadzenia obserwacji, w kuchni są przeszklone drzwi, wychodzące bezpośrednio na ogród, a i łazienka ma pojedyncze okno z tej samej strony. Możecie być pewni, że to były pierwsze szyby umyte w tym domu.
Zafascynowały mnie ptaki!
Niektóre stadnie buszują w części z gajem oliwnym, bo zostało tam dużo owoców, gdyż w zeszłym roku nie zbierano oliwek, pospadały, więc zwłaszcza szpaki miały wyżerkę całą zimę.
Niektórym maleństwom trochę dopomogłam, wyłożyłam karmę, nadziałam jabłko na gałąź najbliższego drzewka. Podczas mrozów lałam gorącą wodę do poidełka, by rozmrozić lód. Na początku myślałam, że robię coś głupiego, ale szybko się przekonałam, że ptaki korzystały z tak pozyskanej wody, nie tylko, by zaspokoić pragnienie, ale, by się wykąpać!
Zauważyłam, że sroki są strasznie płochliwe, nie podchodzą blisko budynku, przejęły tereny na krańcu ogrodu, a i tak, gdy wyczują, że stanęłam w drzwiach, szybko odlatują.

Myślę o zrobieniu listów gończych, ale muszę znać nazwiska podejrzanych:



Bardzo się ucieszyłam ze szczygłów. Nigdy nie widziałam ich na żywo. Część już rozpoznałam, ale nie jestem pewna niektórych, zostawiłam więc je bez podpisu. Może wśród czytelników znajdą się znawcy? Bo ja to absolutnie początkująca jestem.
Jeśli ktoś rozpozna ptaszę, proszę napisać w komentarzu na blogu numer ptaka i jego nazwę, chociażby popularną. Na flickrze nie da się pisać bez zalogowania, a nie chcę nikogo do tego zmuszać. 
ptaki w Tobbianie / uccelli a Tobbiana


Zewnętrzny album z miniaturami: kliknij tu

15 komentarzy:

  1. Ptaki faktycznie skupiaja uwage.
    Ptaszek z rudym torsem to rudzik (po angielsku robin)
    Tyle udalo mi sie rozpoznac z nazwy
    Pozdrawiam
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wszystkie rozpoznane są opisane, może jeszcze znajdą się brakujące nazwy?

      Usuń
  2. oj na ptaszorach to ja się kompletnie nie znam ale śliczne są ...

    OdpowiedzUsuń
  3. nr 12, 13, 14 ptaszek z rudym ogonkiem to może byc kopciuszek. A 5,6,7,8 to może byc rudzik. Ale moc gatunków! Też sterczałabym przy oknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego kopciuszka właśnie nie byłam pewna. Już zmieniam. Dziękuję ślicznie.

      Usuń
  4. O matko, a już myślałam, że naprawdę Cię okradli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Chociaż jedna osoba dała się nabrać :) Zastanawiam się, czego by mi było żal, gdyby zawitali tu realni złodzieje.

      Usuń
  5. Witam w doborowym towarzystwie ptakolubów. Nie mogę się ich doczekać w Polsce. Poidełko juź czeka. Pani Małgosiu ogród odwiedzają rudziki, szpaki, kapturki, kopciuszki, zięby, synogarlice, pierwiosnki, szczygły. Ornitolog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ja się kłaniam serdecznie i pokornie proszę o dopasowanie tych nazw do numerów widocznych w lewym dolnym rogu zdjęcia.

      Usuń
  6. Witaj Małgosiu!
    Spróbuję troszkę pomóc, w miarę moich skromnych możliwości, w rozpoznaniu Twoich skrzydlatych przyjaciół:
    4 typuję na pokrzewkę (niestety nie potrafię określić gatunku)
    6 to samica zięby, tak zresztą sugeruje wcześniejsze zdjęcie samca (one razem się włóczą)
    7 to prześliczny cierlik
    8 to samica dzwońca (dlatego takie zgaszone kolory)
    10 to wcześniej wspomniany przez ornitologa pierwiosnek
    Ponadto
    sfotografowałaś kapturkę, tak jak napisał ornitolog, nazywaną też pokrzewką czarnołbistą (to nie sikora uboga)
    na zdjęciach końcowych uwieczniłaś wróble mazurki (mają w odróżnieniu od swych pobratymców czarną plamę na policzku)
    i jeszcze sikora modra , to ten klejnocik z niebieską główką
    Mam nadzieję, że nic nie namieszałam (zwłaszcza z tymi żółtymi). Jeśli wkradł się w moją wypowiedź jakiś błąd to proszę kogoś mądrzejszego o korektę . Dla mnie ptaki to takie "lekkie" hobby
    Malgosiu zazdroszczę takiego widoku za oknem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja!!Najbardziej to mnie te mazurki zaskoczyły, bo ja myślałam, że odkryłam istnienie włoskiego wróbla. To znaczy, on serio istnieje, jest bardzo podobny do mazurka, ale te stada u mnie faktycznie pachną wielkanocnym ciastem :) Cieszę się, że dzięki Czytelnikom nauczyłam się czegoś o złodziejach mojego czasu. Postaram się za parę miesięcy wkleić wiosenną serię, jeśli oswoją się z moją obecnością w ogrodzie.

      Usuń
    2. Poprawiłam! Jestem zachwycona tym bogactem. Co do tej pokrzewki, to szukałam, szukałam, może to jest pokrzewka kasztanowata? Ma takie specyficzne oczka. To ona tak odważnie kąpała się w lodowatej wodzie, gdy na dnie poidełka był lód.

      Usuń
  7. Małgosiu, chyba jednak trochę namieszałam :)
    Ten osobnik to jak najbardziej wróbel włoski
    https ://www.flickr.com/photos/143317288@N03/33362919455/in/album-72157681263131025/
    To są mazurki, z takim czarnym policzkiem https://www.flickr.com/photos/143317288@N03/32519869834/in/album-72157681263131025/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze lepiej! Czyli mam i włosiaka i mazureczka :) Hurra! Przy odrobinie wolnej chwili zmienię podpisy.

      Usuń