czwartek, 10 grudnia 2015

NA POCIESZENIE

Wybrałam się na ostatnie spotkanie z Città Nascosta. Postanowiłam zrezygnować z członkostwa w stowarzyszeniu, bo doszłam do wniosku, że coś się za mocno zafiksowałam na Florencję, pozostaje mi mało czasu zostaje na inne toskańskie piękności. Chciałam się osobiście pożegnać, ale tego dnia wszystko sprzysięgło się przeciw mojemu dotarciu na miejsce. Właściwe to do Florencji dojechałam łatwo i przyjemnie. Ale najpierw wybrałam się na pocztę, by wysłać ważną przesyłkę. Tam się zaczęło. Wzięłam numerek i czekam, niedługo. Dokładnie w tym samym czasie wywołano starszą panią, która pomyliła okienka i podeszła do mojego, więc powiedziałam, że to nie problem, ja pójdę do jej okienka. W moim waga się zespuła, naklejka już naklejona na paczuszkę, więc musiałam czekać. Ok, może jeszcze zdążę. wystarczyło przemieścić się w inne miejsce Florencji. Auta nagle się rozmnożyły, przykorkowały miasto i pozajmowały wszystkie miejsca parkingowe w pobliżu spotkania stowarzyszenia.
O nie!
Tak to ja się nie zgadzam. Specjalnie przyjechałam do Florencji. Lekką irytację postanowiłam zwalczyć spacerem po mieście. Zapraszam, może i Was ukoi, jak mnie?



















Znak czasów - szopki pod katedrą pilnują uzbrojeni w karabiny żołnierze. W ogóle zauważa się więcej i policjantów i żołnierzy. Smutne to strasznie.

Wróćmy do świąteczności. Wiadomo, najciekawiej jest w sklepowych witrynach.















Musiałam nieźle się prezentować, gdy nagle, na cały głos, kwiknęłam dziką radością. Otóż podchodziłam do Piazza Signoria od strony Neptuna. Patrzę, choinka pod Palazzo Vecchio - nowość. Po raz pierwszy ustawili? Już się szykowałam na fotkę, podchodzę bliżej a to "złotko". Wróżyłam, że jak znalazł na Boże Narodzenie? Wróżyłam :)


Z roku na rok przybywa instalacji świetlnych na budynkach. W tym roku festiwal świateł pojawił się także na Ponte Vecchio. Bardzo lubię takie zabawy. To rozbudowana wersja zadania, które kiedyś mieliśmy na propedeutyce architektury. Należało nanieść rysunek na zdjęcie tak, by zakłócić odbiór rzeczywistej bryły. Tutaj czasami most zupełnie znika, a realne domki wydają się być namalowane.



















Mogłabym stać tam długo. Na szczęście, festiwal trwa do 27 grudnia, więc mam zamiar jeszcze kiedyś się pogapić. Poza tym chcę znaleźć i inne oświetlone z tej okazji miejsca.


15 komentarzy:

  1. Może i nadmiar światełek ale taki "maping" elewacyjny to dodatkowe dekoracje i zawsze zaskoczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zastanawiam się, czy zniosłabym amerykański sposób oświetlania? Chyba tak. Na Boże Narodzenie robię się najprawdziwszą sroczką :)

      Usuń
  2. Bardzo Pani dziękuję! Wspaniałe zdjęcia, ciekawe ujęcia! Przez chwilę poczułam się tak, jakbym tam była... Może kiedyś uda mi się zobaczyć świąteczną, wystrojoną jak na bal Florencję... Tego sobie na Nowy Rok życzę:) A Pani wiele piękna na co dzień, by nadal je Pani dostrzegała i uwieczniała na zdjęciach! :)Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się zawsze z takich reakcji, bo aż żal byłoby nie dzielić się pięknem. Życzę więc, by marzenie się spełniło. Chociaż przyznam, patrząc na niektóre dekoracje w Polsce, że Florencja wygląda przy nich jak uboga kuzynka :) Dziękuję za życzenia i serdecznie odwzajemniam.

      Usuń
  3. uwielbiam włoskie wystawy sklepowe ... bajka !!! najlepsza ta z mnóstwem bombek

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokladnie nikt i nic nie przebije wloskiego stylu

    OdpowiedzUsuń
  5. No proszę, jakie pożyteczne złotko! Świetnie sobie radzi jako choinka ;-). A wystawy - po raz kolejny znakomita, najlepsze są pudełka w kształcie kopuły i wieży Duomo. Małgosiu, proszę o więcej (wiem, że w razie niedosytu mogę wrócić do ubiegło - i ubiegłorocznych, ale Ty zawsze wynajdziesz coś ekstra, jakiś smaczek, jakieś cudeńko. Dlatego proszę: jeszcze! jeszcze! :-)
    Pozdrawiam serdecznie
    Ewa z Legnicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgoresz, że te pudełeczka kryją czekoladki, więc nie mogłam się im dłużej przyglądać bez ślinotoku. Postaram się coś jeszcze powklejać. Może nie z Florencji?

      Usuń
    2. Bardzo proszę! Może ze znanej nam skądinąd parafii w San Pantaleo ;-)? Albo z każdego innego miejsca, które wybierzesz. Dziękuję z góry i pozdrawiam serdecznie
      Ewa

      Usuń
    3. Już mam następne miejsce, tylko kiedy pisać?

      Usuń
  6. Zabawa z mostem - rewelacja!!
    Pozdrawiam!
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh! Wyobraziłam sobie wszystkich czytelników, gdy tak razem stoimy i się gapimy :)

      Usuń
  7. Byłam we Florencji 5 lat temu podczas wycieczki objazdowej po Italii. Jestem tym krajem zachwycona. Zarówno zabytkami, kuchnią, przyrodą. Nie udało mi się zobaczyć wybrzeża, ale wszystko przede mną.
    Bardzo ciekawy blog. Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń