środa, 24 stycznia 2018

PIZZA, PO PROSTU.

Kuchnia już zaprezentowana. W końcu mogę spokojnie fotografować potrawy, albo pokazać Wam przygotowania uwiecznione przez moich gości.
W końcu dotrzymam obietnicy złożonej gościom i napiszę o pizzy, której dziesiątki wykonałam w minione wakacje.
Szukałam wielu różnych przepisów na ciasto, robiłam je na drożdżach i zakwasie.  Wyczytałam, że im mniej drożdży i dłuższe wyrastanie ciasta, tym lepiej. Dla chleba jestem w stanie poświęcić dużo czasu, ale nie dla pizzy, więc zdecydowałam się na prosty przepis, który pozwala na szybkie przygotowanie ciasta według włoskiego Thermomixa (zwanego tutaj Bimby).
64-21396914_10209816625318996_405252120_n


30 g oliwy
220 g wody
1 łyżeczka cukru (opcjonalnie)
20 g świeżych drożdży (pokruszonych)
400 g silnej mąki (np. chlebowej albo manitoby)
1 łyżeczka soli

Wymieszać najpierw drożdże w wodzie (ewentualnie z cukrem), dodać mąkę, sól i oliwę. Doprowadzić do gładkiego ciasta. Thermomix robi to przez dwie minuty, więc nie umiem podać czasu, lecz wygląd ciasta. Wysmarować miskę oliwą i włożyć do niej wyrobione ciasto. Czekać mniej więcej godzinę, aż objętość się podwoi. Od razu powiem, że bywało, iż nie trafiałam z ilością ciasta, zawsze w kierunku "zrobiłam dla pułku wojska", wtedy albo piekłam od razu z niego paluszki, albo wkładałam na noc do lodówki i rano piekłam bułki.

Co robię z wyrośniętym ciastem? Nie wyobrażajcie sobie mnie podrzucającej placek, jak zawodowy pizzaiolo, nawet nie myślcie o rozciąganiu palcami.
  17-IMG_0022 18-IMG_0023 

 Biorę malutką porcję ciasta i wałkuję, bardzo cienko wałkuję.

08-IMG_0011

Przedtem przygotowuję składniki na nadzienia.
Układam sobie w miseczkach i korzystam wedle fantazji i apetytów gości.
Nagrzewam piekarnik, wraz z kamieniem do pizzy (lub dwoma, gdy więcej chętnych na pizzę) do 250 stopni.
53-IMG_0083

Kolejność jest od białych pizz, przez pomidorowe, po lekko deserowe.
Pierwszy placek zawsze jest pusty, no, ewentualnie dorzucę podczas wałkowania listki rozmarynu.
Podaję do niego oliwę i to wszystko.

28-IMG_0035 33-IMG_0041

Potem mogą to być takie składniki jak:
- plastry surowej cukinii

40-IMG_0052 

- pasta truflowa
- sery
- mortadela
(po upieczeniu)
Sos pomidorowy robię sama.
 14-IMG_0019

Mam zamrożone zmiksowane surowe (ważne!) pomidory. Wystarczy je wrzucić na gorącą oliwę chwilę wcześniej aromatyzowaną czosnkiem, gotować aż zgęstnieje, pod koniec dodać listki bazylii i sos gotowy.
Tym sosem smaruję ciasto (ważne, żeby było już na łopacie, którą będę wkładać do piekarnika, choć na tym zdjęciu akurat o tym zapomniałam).

60-IMG_0097

 I tutaj znowu szaleję ze składnikami:
- nie może zabraknąć margherity, czyli dorzucam mozarellę, a po wyjęciu z piekarnika listki bazylii

69-IMG_8064 

 - dla proboszcza zawsze musi się pojawić neapolitańska, czyli z anchois i kaparami
61-IMG_0102 - ciekawie z sosem komponuje się też boczek
- nie zapomnijmy o oliwkach, parmezanie.

Czasami lepiej nie znać się na gotowaniu, w ten sposób zastosowałam małe pomidorki, nie wiedząc, że surowych nie daje się na ciasto. Często dodaję do nich drylowane oliwki, kapary, mozarellę.

  24-IMG_0030

Umyśliłam sobie, że powinnam je przekroić na pół i położyć częścią rozkrojoną do góry (jak w placku ze śliwkami).

65-21443216_10209816622598928_1788896295_n 

Poniekąd na deser pojawia się moja ulubiona pizza z gruszkami i gorgonzolą. Mogą być surowe, ale te ze słoika też mi bardzo smakują.
63-21397265_10209816625479000_2082852885_n 48-IMG_0070 46-IMG_0068 62-IMG_0104

I jeszcze jedna rzecz, która zaskoczyła wielu gości: kroję pizzę nożyczkami.

59-IMG_0094 36-IMG_0047

Gdy jest ładna pogoda, zapraszamy gości do ogrodu, daleko nie mam, widok właściwie by im wystarczył.

  66-21443150_10209816565357497_1375202946_n 

Część chciała zachować nie tylko widok w pamięci, więc w końcu, pijąc Wasze zdrowie, zapraszam do pieczenia.

51-IMG_0081

Za zdjęcia dziękuję Aldonie Wiśniewskiej i Monice Zawadzkiej, bez nich nie miałabym dokumentacji.

8 komentarzy:

  1. Cała przyjemność po mojej stronie Rita :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe pomysły na pizze. U mnie zawsze jak piekę to raczej taką po polsku, na bogato czyli grube ciasto na drożdżach i potem kiełbasa, ser, sos pomidorowy, papryka...Teraz po Twoich przepisach to wątpię czy tą moją mogę nazwać pizzą ale taką lubię :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta, na grubszym cieście jest też i znana we Włoszech, ku mojemu zaskoczeniu np. w Neapolu. Nawet tu, w Tobbianie, jedna pizzeria robi takie pizze. Najważniejsze, to robić taką, którą się lubi :)

      Usuń
  3. Noo, pychota... Już ślinka leci. Taką pizzę właśnie lubię. Kiedyś też robiłam grubą, teraz nie robię wcale, bo nie wiedziałam, jak zrobić taką cienką. Czy z jakiejś polskiej mąki da się? I jaki ma być ten kamień do piekarnika? W takiej pięknej kuchni, to miło się kucharzy. A te piękne widoki ...
    Serdecznie pozdrawiam, Jagoda z Lublina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się z mąki od 650 wzwyż. To są odpowiednie mąki do pieczenia pizzy i chleba. Moja cienkutka wychodzi taka dzięki wałkowaniu. Kamień do piekarnika nazywa się kamieniem do pizzy, kupiłam prostokątne, bardziej przydatne. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Czy pani Monika to jest pani Monika od Davida Garretta? Jeśli tak, to pozdrawiam
    bardzo. Pizza super jak wszystko co dotknie czarodziejka M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, kim jest David Garrett, ale podejrzewam. że to nie ta Monika :)

      Usuń