poniedziałek, 21 grudnia 2009

SPOSÓB NA MRÓZ I ŚNIEG

Każdy zapewne ma własne. Wczoraj podjechaliśmy do Giaccherino  (duży wyczyn Krzysztofa na letnich oponach), by odebrać przesyłkę z Polski. Tak więc zima nam niestraszna, nawet w Toskanii. Do pełni szczęścia brakuje wody. Na razie mamy w baniakach. 

A wracając do zimy i sposobów na nią przedstawiam radość obopólną - Krzysztofa i moją - stosik książek.

Zaraz potem zdjęcia z krótkiego spaceru przy klasztorze.

Boguś nawet usiłował biegać w wyjściowym stroju. Wyglądał pociesznie. I nie poczytajcie tego, proszę, za fanaberię właścicieli psów. Po prostu mamy nauczkę, gdy go kiedyś zabraliśmy w góry, łapy zmarzły mu tak, że krwawił. To było dwa lata temu.

Na koniec, poza komentarzowiskiem, odpowiadam Monice, może wykorzystasz to jeszcze przed Świętami. Nic nie dodaję do parafiny, "chwytam moment". :)

18 komentarzy:

  1. Jak ślicznie u Was ! :))
    Boguś fajnie wygląda w skarpeteczkach - w pełni uzasadnione zakładanie skoro psinie krwiawią łapki.
    Pozdrawiam cieplutko między kuchnią a pokojem;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, jak się cieszę, że masz kontakt ze światem, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. w zimowej Toskanii też można się zakochać , w białej pierzynie oświetlona słońcem , z barwami róż , cytryn -C u d o w n a !!!
    nijak ma się do Toskanii nasza zamrożona Polska :( choć i tak ją lubię !
    na stosik Małgosiu, zresztą szalenie apetyczny dorzuć jeszcze oczyma wyobraźni "Notatki z wystawy " są w drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się wystroił! No, ale trzeba było, bo chudzinka-lichocinka...
    Na ostatnim zdjęciu do żywego przypomina jelenia na rykowisku :)
    Kinga z Krakowa

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę "Jezdżac po cytrynach"!
    podobało mi sie!
    aktualnie czytam "Extra virgin" autorstwa Annie Hawes
    (zycie na zboczu liguryjskiej góry....)
    a dzis - OCIEPLENIE !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne śnieżne cytrynki! i cały ogród przyklasztorny! Po prostu cudne zdjęcia... i jak pięknie namalowane słońcem!

    Widzę, że dla Toskanii słońce jest łaskawe nawet w zimie ;)

    Mamy wspólnie "Historię piękna" :)
    bardzo ją lubię, myślałam o kupieniu "do kompletu" "Historii brzydoty", ale po przekartkowaniu wydała mi się tak odpychająca, że zrezygnowałam... i nie polecam :(

    Pozdrawiam bardzo pięknie z zasypanego śniegiem, ale nie tak malowniczo, Krakowa
    ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Cytrynki w zimowej aurze wygladaja przepysznie i az mam ochote zerwac jedna do herbatki.... A Bogus w swoim stroju niczym renifer...tylko noska czerwonego mu brakuje :) pozdrawiam cieplutko z nadmorskiej krainy!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej! Tego imponującego stosu książek aż zazdroszczę!!
    Może i ja pod swoją choinką coś ciekawego znajdę... a narazie z przejęciem mieszam bigos:)
    Ciekawie wyglądają cytryny w zupełnie niespodziewanej białej otoczce..
    No a Boguś!To sam szyk i elegancja !
    Rzeczywiście na ostatnim zdjęciu ma w tle jakieś gałęzie i wygląda jak nowa odmiana toskańskiego jelenia..
    Pozdrawiam miło i trzymam kciuki za tę wodę -aby wreszcie była...
    Joanna z Gdyni

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak się patrzę na te różano-cytrynowe okoliczności przyrody i mam wrażenie, że ktoś lato przysypał śniegiem...

    OdpowiedzUsuń
  10. W poprzednim komentarzu napisałam, że zima u nas na wsi pięknie wygląda, ale na pewno nie tak pieknie jak zima toskańska.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzieki za ciekawy blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie stosiki właszcza jak widzę coś znajomego! Na samym spodzie oko moje dojrzało Deweya. Ciekawa jestem jak Ci się ten kotek spodoba bo ja spędziłam miłe chwile w jego towarzystwie.
    Zima jest piękna jak śnieg jest świeży i jeszcze biały. Dzisiaj niestety jest juz wstrętna breja a białe są tylko ślady na butach!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ho, ho ho, widze, ze nie sama grzezne w sniegu. Dobrze, przynajmniej nie zapomnisz, jakiego jest koloru.
    Pozdrawiam
    Joanna z kaffe-latte

    OdpowiedzUsuń
  14. Stosik ksiazek niezly, ja swoje przywiezione z kraju lektury dozuje sobie pomalutku... zeby za wczesnie nie przeczytac.

    Mrozu i sniegu nie zazdroszcze bo wiem jakie to sa problemy z ta zima, a w dodatku Wlosi nawet przy deszczu jezdzic nie potrafia, robia sie wiec niesamowite korki na drogach wiec sobie wyobrazam co tam u Was sie dzieje!

    O pieski dbac trzeba i ja mojemu na wyjazd do Bawarii cos tam szykuje do ubrania bo tez ma nedzne futerko.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Boguś pięknie prezentuje się w czerwonym kubraczku. Stosik - super. Też bym do niego zajrzała.
    Dziś katastrofa atmosferyczna. Deszcz. Chyba nic z tej pięknej zimy nie zostanie. A miałam nadzieję, że jakoś na tym biegunie zimna się utrzyma.
    Nie wiem czy jeszcze do Świąt tu zajrzę, więc...
    odpoczynku, zwolnienia, oddechu, nabrania dystansu do tego, co wokół.
    Chwil roziskrzonych choinką, śmiechem i wspomnieniami.
    Nadziei, własnego skrawka nieba, zadumy przy blasku pierwszej gwiazdki.
    Pogodnych, ciepłych, serdecznych i zimowych Świąt Bożego Narodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniałych, pogodnych Świąt,
    Radości i wzruszenia gdy jak co roku usłyszymy znajome słowa:
    "chwała na wysokości Bogu
    A na ziemi pokój ludziom Jego upodobania"
    Pani Małgosiu! Bardzo dziękuję za bliski, ciepły obraz Toskanii - nie tylko atrakcji turystycznej, ale miejsca w którym mieszkają zwykli ludzie w niezwykle pięknej scenerii...(co widać na zdjęciach!)
    Pozdrowienia i życzenia dla Pani i Ks Krzysztofa
    Zuzanna

    OdpowiedzUsuń
  17. Tyle pięknie napisanych życzeń, że nie wymyślę lepszych i ładniejszych...
    Wszystkim tu zaglądającym życzę najmilszych, najradośniejszych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku.
    Kinga z Krakowa

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdrowych Wesołych Świąt ( po prostu) ;-)

    OdpowiedzUsuń

KONTAKT (proszę pamiętać o wpisaniu maila)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *