sobota, 8 grudnia 2012

OCZEKIWANIE

Wbrew temu, co napisałam na kolażu, oczekiwanie nie dotyczy tylko Świąt Bożego Narodzenia. Nie wyrabiam się z pisaniem, bo mam za dużo materiału do utrwalenia. A tu coraz więcej domowych zajęć, jak w każdym domu :)
Najszybciej będzie wspomnieć o Florencji, do której pojechałyśmy z Joanną na wystawę "Lata trzydzieste. Sztuki we Włoszech poza faszyzmem" zorganizowanej w Palazzo Strozzi. Niby z daleka od faszyzmu, ale takie jakieś bliskie i tak tej ideologii. Obejrzałyśmy całość i wysłuchałyśmy informacji z zaciekawieniem, ale raczej po to, by wiedzieć, że większość prac, to nie nasza bajka. Dlatego nie mam zamiaru się rozpisywać na temat tej ekspozycji.
Chciałam za to wkleić świąteczne "jaskółki". Jest tu jeszcze żywa tradycja ubierania choinek właśnie dzisiaj, 8 grudnia. Na przykład lampki, na już wcześniej postawionym drzewku przed Duomo we Florencji, były dzisiaj uroczyście zapalone.
Tego faktu nie mam utrwalonego, gdyż nawet przez myśl by mi nie przyszło jechać dzisiaj popołudniem w tamtym kierunku. Nie dość, że pogoda wątpliwa (za oknem śnieg), to już rano przejeżdżałam koło  Florencji - w drodze powrotnej z ...
O tym w przyszłości, zapewne nie aż tak odległej :) A teraz w oczekiwaniu na dalsze wpisy, poczekajmy też na Boże Narodzenie.
To migawki z poniedziałkowej Florencji:



20 komentarzy:

  1. Fajne te migawki. Po mału robi się wszędzie świątecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno efektowniejsze byłyby wieczorne, ale pojechałyśmy do południa :)

      Usuń
  2. Cudnie u Ciebie, chyba dawno nie zaglądałam.
    Pozdrawiam i zazdroszczę....:-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, już nic nie wspomnę o tęsknocie :)

      Usuń
  3. Już wszystko gotowe jak widać.I cyprysy na banerku też się wystroiły pięknie. Czekamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło tak razem czekać, nieprawdaż?

      Usuń
  4. Tak, to oczekiwanie na Święta jest miłe, bo po Świętach jest po prostu po. Jednak najmilsze są "same" Święta :) Tak ładnie we Florencji, marzę aby być tam na jakieś Boże Narodzenie. Widziałam włoską "Wielkanoc" ale to co innego.
    Faszyzm to straszny czas, jakoś nie wiązałam sztuki z tym okresem jak choćby z socrealizmem ale przecież sztuka to ciągły proces.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mażenko, mimo, że tytuł zapowiadał prace spoza kręgu faszyzmu, były tam i takie, które były wprost odpowiedzią na zapotrzebowanie tej okrutnej ideologii.
      Wiesz, ja lubię każdy czas, i przed i w trakcie i po, bo każdy niesie ze sobą jakieś inne znaczenia, inne emocje i inne zabieganie :)

      Usuń
  5. u nas wczoraj światełka zostały zapalone (w domu ) i na tarasie, a w Warszawie Nowy Świat piekny oświetlony w całej krasie, pojadę zrobić zdjęcia i pokażę u siebie, pozdrawiam serdecznie
    j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią obejrzę Twoje warszawskie światełka, na zdjęciach z poprzednich lat wyglądały niezwykle efektownie, przebijając na pewno florenckie dekoracje :)

      Usuń
  6. Witam! Piękny sposób na prezentację zdjęć. Pani Małgosiu czy to nowy program? Ja też ciągle odkrywam nowe możliwości komputera. Czym nas jeszcze Pani zaskoczy? Pozdrawiam z zimnej(bardzo -10stopni) Warszawy Alicja R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, program nowy, specjalny tylko do kolaży, ale na system OS, bo przeszłam na Maca.

      Usuń
  7. Piękne świąteczne cyprysy i florencki kolaż! :)
    Bardzo lubię tradycję ubierania choinki, uroczystego zapalania wszystkich lampek i "oficjalnego" rozpoczynania okresu świątecznego 8 grudnia - dzięki temu można się dłużej cieszyć tym wyjątkowym czasem! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczekiwanie ma sens, cały czas kieruje nasze myśli ku celowi, więc i nawet te jego zewnętrzne objawy przysparzają wiele radości. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. A w ogóle to dopiero teraz zajrzałam na Twój blog, dodaję do subskrypcji :)

      Usuń
    3. Bardzo mi miło! :) Ja również pozdrawiam i trzymam kciuki za warsztaty - w nowej wersji też zapowiadają się wspaniale!!

      Usuń
  8. Nieświadoma włoskiej tradycji, wczoraj przytargałam kilka gałęzi (czerwonych) uciętych z pobliskiego drzewa, rzuciłam na nie światełka, pomiędzy wstawiłam szklany świecznik (z toskańskiego sklepu ze szkłem ;-), przed drzwiami stoi lampion i "włola" czekam na Święta.

    Ciekawa jestem skąd wracałaś...hmm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję napisać w tym tygodniu, gdzie mnie koła poniosły :)

      Usuń
  9. Piękna winietka!!!

    A mój sąsiad wczoraj (nie jakiś serdeczny sąsiad, zwyczajny), spotkany na spacerze z psem (z psem on), "w temacie" świąt powiedział, ze wybierają się z zona na święta do "najpiękniejszego miasta na świecie". Zapytałam, co to za miasto, a on: "jest tylko jedno najpiękniejsze - Florencja". No właśnie. A potem, widząc zapewne rozanielenie na mojej twarzy, zapytał, czy nie mam aby jakichś przewodników. Oj mam, żeby tylko nie nie żałował, jak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! No to człowiek przepadł z kretesem :) Ja bym mu pokazała dwie półki tylko o Florencji. Ostatnio na Mikołaja dostałam następną pozycję o tajemnicach i sekretach - kocham takie pozycje :)

      Usuń