czwartek, 27 czerwca 2013

SZEŚĆ

Sześć lat temu byłam w drodze do Toskanii.
Tym razem nie będę pisać żadnych długich podsumowań.
Sami wiecie!
Jest dobrze :)
Bogu dziękuję za ten czas.

Wasze i swoje zdrowie!

Z tej okazji rozpisałam konkurs na temat Palazzo Pfanner, którego wyniki są w poprzednim artykule.

37 komentarzy:

  1. Ha! Wypijemy wieczorem Twoje zdrowie trunkiem o nazwie Limoncino pod dachóweczką o podobnej tematyce.
    Dzięki, że jesteś :)
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, dziękuję. A dachóweczka tak się spodobała, że poproszono mnie o namalowanie podobnej, a że nie chciałam identycznie, to coś tam zmieniłam :)

      Usuń
  2. Aż trudno w to uwierzyć, że to już tyle! Życzę kolejnych, równie pięknych! (tak, tak, egoistycznie życzę, ze względu na moją , własną, olbrzymią przyjemność czytania :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami już tracę poczucie upływu czasu, gdyby nie blog :)

      Usuń
  3. A mnie się zdaje, że byłaś tu (na blogu, w Toskanii) zawsze. Jak dobrze, że jest Ci dobrze!!! To się nazywa znależć swoje miejsce! Pozdrowienia najserdeczniejsze i najcieplejsze Annamaria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ani zawsze, ani krótko, sześć lat, co udokumentował blog :) pozdrawiam wietrznie dzisiaj :)

      Usuń
  4. Oby tak dalej i jeszcze lepiej !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie i tak nie dogonię w stażu blogowym :)

      Usuń
  5. Malgosiu trwaj!!!! Wszystkiego dobrego na dalsze lata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, obiecuję starać się ze wszystkich sił :)

      Usuń
  6. Sześć lat, dużo to i mało, lecz tyle się w Twoim życiu działo !
    Pozdrawiam ciepło :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dokładnie tyle, ile ma być :)
      Pozdrawiam i ja :)

      Usuń
  7. Niech bedzie tak dobrze przez wiele kolejnych lat!
    Pozdrawiam
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, będę nad tym pracować :)

      Usuń
  8. Jak ten czas szybko "biegnie", mija..następnych wielu wspaniałych, spełnionych lat. A dachówka cudowna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już niebawem nadciągną jej nowi właściciele :)

      Usuń
  9. Ciesze sie, ze dobrze Ci tam!
    I ja wypije za Twoje zdrowie, niech Ci sie wiedzie Malgos!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to już stabilizacja, za to trzeba wypić za Twoją niezwykłą następną podróż życia.

      Usuń
  10. Za Twoje zdrówko i kolejnych sześć (dziesiąt) w pięknej Toskanii wypiję jedną szczególnie cenną szklaneczkę (na nóżce ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha!
      To dziesiąt w nawiasie brzmi ponętnie :)

      Usuń
  11. tak jak teraz nigdy o nas nie zapomnij,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomagacie mi w tym bardzo, ale to bardzo :)

      Usuń
  12. Dziękujemy za Twoich wiele wpisów, za zdjęcia, oj lubimy do Ciebie zaglądać!! Twoje zdrowie Małgosiu

    OdpowiedzUsuń
  13. Już albo dopiero sześć lat temu "wędrowałaś" Z ZIEMI POLSKIEJ DO WŁOSKIEJ - (jak to się pozmieniało). Życzę dalszych szczęśliwych, twórczych i inspirujących lat w wymarzonym miejscu na ziemi, niechaj niebo sprzyja.
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Codziennie zaczepiam niebo, więc choć trochę tych zaczepek przynosi efekty :)

      Usuń
  14. Następnych wielu lat razem Gosiaku pod słońcem Toskanii :) Fajnie, że jesteś. Asia

    OdpowiedzUsuń
  15. Życzę jeszcze wiele razy po sześć lat z tak pięknymi wpisami jak do tej pory :)
    Pozdrawiam! (stała podczytywaczka wcześniej się ujawniająca jako Zaplątana) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się jeszcze mocniej zaplątać w Toskanię :)

      Usuń
  16. Malgosiu, a wczoraj bylo 5. Czas nie ma umiaru.Ciesze sie ,ze Ci dobrze i oby tak dalej.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro czas nie ma umiaru, to i my nie żałujmy sobie :)

      Usuń
  17. Małgosiu (mogę tak mówić?) cieszę się, że już? dopiero? sześć lat przybliżasz nam ten wspaniały zakątek Italii. Ja czytam Cię od stosunkowo krótkiego czasu, a tyle już zdążyłam się dowiedzieć i zobaczyć Twoimi oczyma. Dzięki za te wzruszenia, było ich wiele. Życzę dalszych wielu równie pięknych lat i (egoistycznie) dostarczania nam wielu nowych przeżyć i informacji. Wszystkiego najlepszego!
    Pozdrawiam serdecznie
    Ewa z Legnicy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewo, rozgość się egoisycznie do woli :)

      Usuń
  18. Ogromnie się cieszę ,że to zrobiłaś i wyjechałaś do Toskanii . Dzięki temu mogłam Ciebie poznać , czytam Twój blog od kilku lat i jestem nim zachwycona .. Jesteś wyjątkowa ,bo podziwiam osoby ,które mają odwagę i chcą zmieniać swoje życie ..Każde z Twoich opowiadań przyciąga wiedzą ,zdjęciami i serdecznością . Przepraszam ,że przeszłam na formę TY .. jeśli to Ciebie uraziło -sorry ..
    Gratulacje ..- z przyjemnością wypiję Twoje zdrowie różowym winem . Niech wszystko Ci się układa Małgosiu jak najlepiej ...
    Pozdrawiam serdecznie
    Alicja z Wielkopolski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, po doświadczeniach toskańskich, gdy nawet z bardzo starszymi ludźmi jestem na Ty, zupełnie łatwo przychodzi mi zmiana formy, ja tylko nie chcę jej narzucać tym, którzy mają przed tym opory :) Dziękuję za życzenia, różowym? bardzo lubię :)

      Usuń
  19. Malgosiu kochana! Nastepnych szesciu, szesnastu ....lat dzielenia sie z nami zyciem w Toskanii. Pijemy za Twoje zdrowko!!!!!!!Mam nadzieje, ze bedzie nam dane jeszcze sie spotkac, calusy, Mila

    OdpowiedzUsuń