sobota, 2 maja 2015

KOLĘDA

Nie, nie, nie tęskno mi na razie do Bożego Narodzenia, nie chcę jednak czekać z tym okruszkiem do grudnia, muszę sobie go zapisać, żeby nie zapomnieć.
Zawsze miałam wyjątkową słabość wobec starców i w ogóle starości, lubię więc, gdy Krzysztof wraca od chorych i opowiada mi różne ciekawostki. Bywają to głębokie życiowe mądrości zupełnie prostych ludzi, bywają śmieszne sytuacje, ciekawe zachowania.
Czasami z chęcią dołączyłabym do proboszcza.
Może kropidło bym mogła nosić?
Aaaa nie, kropidło, to gdy chodzi po kolędzie, a nie, gdy idzie do chorych.
Z ostatniej takiej wizyty wrócił za to z ... kolędą.
Właściwie to wrócił z nagraniem.
Pewien niewidomy starzec jako dziecko był ministrantem, ale potem przez wiele lat nie chodził do kościoła. Okres ten był na tyle długi, że dziadek nic już właściwie nie pamięta. Na słowa "Pan z Wami" - mówi "Dziękuję". Jedyne, co umie i z chęcią powtarza, to wierszyk. Po odsłuchaniu i wrzuceniu słów w wyszukiwarkę odkryłam, że to jedna z wersji kolędy. Znalazłam dużo wersji, w różnych dialektach.
Dziadkowa wersja jest bliska toskańskiej, wybaczcie, że nie wysiliłam się w tłumaczeniu na rymy.



Maria lavava,                                    Maria prała
Giuseppe stendeva                            Józef wieszał
suo figlio piangeva                            Jego Syn płakał
Dal freddo che aveva.                        z zimna
Sta zitto mio figlio                             bądź cicho mój Synu
Che adesso ti piglio,                          teraz Cię wezmę
pane non ho, ma latte ti do;                nie mam chleba, ale dam Ci mleka
La neve dal monte veniva giù giù     od góry śnieg schodził, w dół, w dół
Maria col suo velo copriva Gesù!      Maryja swym welonem okrywa Jezusa

Wysłuchałam też kilku wersji muzycznych. Zazwyczaj są chóralne, znalazłam jedną wykonywaną przez solistkę, lecz nie umiem określić, z jakiego regionu pochodzi. Wykonano w okolicach Ancony, ale czy tak tam się śpiewa? Tak, czy siak, bardzo mi się spodobała ta wersja.



4 komentarze:

  1. Piękna, melodyjna recytacja

    A w Polsce:
    Chwalcie łąki umajone,
    Góry, doliny zielone.
    Chwalcie, cieniste gaiki,
    Źródła i kręte strumyki!

    Pozdrawiam majowo
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu mi nadepnęłaś "A" na nostalgię i tęsknotę - kocham tę pieśń! Pozdrawiam słonecznie.

      Usuń
  2. Gosiu, jak ja lubię takie ciekawostki. To już inny świat, który odchodzi wraz z tymi ludźmi. Dziękuję za ten wierszyk w oryginalnym wykonaniu toskańskiego staruszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, mam nadzieję, że nie wszystko zniknie, bo świat będzie bardzo ubogi bez tych prostych okruszków :)

      Usuń