środa, 5 września 2012

SŁOŃCEM MALOWANE


14 komentarzy:

  1. natura jest najlepszym artystą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sili się na nic, czym nie jest, nieprawdaż?

      Usuń
  2. Aniołom wylała się różowa farbka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sam raz do Twoich emaliowanych dzbanów i wrzosów :)

      Usuń
    2. Idealnie Małgosiu. Rozjasniło mi się też przy okazji skąd czerpiesz inspiracje kolorystyczne.Mój anioł też ma te kolory nieba w sobie.

      Usuń
    3. Te różowości pierwszy raz powaliły mnie w kolegiacie San Gimignano.

      Usuń
  3. Cudne. Jakby inny świat na chwile do nas zawitał i musnął delikatnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po drugiej stronie nieba był wtedy ostry zachód słońca, a ja nie mogłam oderwać wzroku od tych delikatności.

      Usuń
  4. Och Małgosiu, po prostu bajkowo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Widząc taki pejzaż, zawsze mam wrażenie, że gdyby przenieść to na płótno czy papier, nikt by nie uwierzył w realność tych kolorów. Są nierzeczywiste a jednak są! Poczekać w takim miejscu na zachód słońca - marzenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to faktycznie duże wyzwanie - przenieść na płótno, nie zniszczyć klimatu, ominąć wrażenie kiczu.

      Usuń