niedziela, 24 lutego 2013

OBLICZA FLORENCJI

Albo ...  długa droga na wykład.
Trzeci wpis, a ciągle jeszcze bez treści, dla której wybrałam się tydzień temu do Florencji.
Zobaczyłam Albertiego i jeszcze miałam godzinę chyba do wykładu, postanowiłam więc pobuszować tematycznie po niektórych uliczkach.
Uzbierałam kolekcję, która właściwie to powinna nazywać się "Oblicza z Florencji", ale jak by nie było, to są też i oblicza miasta.

Gdy tak robiłam kolaż, przyszło mi na myśl rozszerzenie zbioru o poprzednie wizyty we Florencji. Zdaję sobie sprawę, że temat ledwie tknęłam, ale zapraszam Was do zabawy, byście i wokół siebie szukali obliczy (ze) swojego miasta.

11 komentarzy:

  1. Witaj Małgosiu, piękna kolekcja!
    moje ulubione "florenckie oblicza" , z tych mało znanych, to dekoracje na "wodopoju" w Parku Cascine znane też pod nazwą La fontana dei Mascheroni czy Fontana delle boccacce.
    Pozdrawiam, Małgorzata Kistryn

    OdpowiedzUsuń
  2. A to jest bardzo dobry pomysł! Bardzo lubię takie monotematyczne galerie :-)
    Kupuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak to wygląda w innych miastach. Może jest mniej rzeźb, ale na pewno da się coś uzbierać :)

      Usuń
  3. Ale bogactwo!
    No i widać (po stroju kobiety w tle jednego zdjęcia), że we Florencji już wiosennie.
    U nas tymczasem szybko topnieje ta masa śniegu, który ostatnio nas wściekle zasypywał.
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, niższy kolaż jest z kilku lat :) Z różnych pór roku. U nas właśnie topnieje śnieg, kuriozum o tej porze roku zupełne!

      Usuń
  4. Ja to bym miala chyba tylko skaly z gor.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, co tam się w górach kryje? Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Fantastyczne! Ja kiedyś włączyłam program odnajdywania twarzy i pokazały mi się twarze, ale wśród nich wiele detali z rzeźb czy budynków aż byłam zaskoczona ile "oczu" mnie śledziło. Skasowałam nieznane mi osoby a zachowałam własnie te kamienne, pomnikowe itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, Ty zastosowałaś wersję zdigitalizowaną, ja analogową :) hi hi hi

      Usuń
  6. Aż strach się bać ile oczu na Ciebie patrzyło, patrzy i będzie patrzeć w drodze na wykłady...Miny niektórzy mają nietęgie, chociaż dostojne. Bardzo ciekawa przygoda z obiektywem Gosiaku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko pokazuje, że Florencją można spacerować bez końca:)

      Usuń