wtorek, 15 lipca 2014

SZLACHETNE RZEMIOSŁO

Jeśli komuś było mało po niedawnym artykule o witrażach, proponuję przenieść się na teren pewnego Palazzo, ciągle we Florencji.
Niezwykłym zbiegiem okoliczności te dwie wizyty odbyły się w odstępie kilku dni, w maju, i już żadnym zbiegiem okoliczności, a moim zawaleniem pracą, dopiero teraz o nich piszę.
W Ogrodach Palazzo Corsini rozlokowała się bardzo ciekawa wystawa rzemiosła. Świadomie napisałam Rzemiosło wielką literą. Żadnej chińszczyzny, często bliżej mu do sztuki.

Wystawa nie tylko była połączona ze sprzedażą, ale i z pokazami, dającymi wyobrażenie o technikach, sposobie powstawania danego przedmiotu, obiektu, itp.
Jeśli pokazywano etapy produkcji, to oznacza, że była możliwość spotkania z autorami prac.

Pogadałam z dwiema paniami zajmującymi się mozaiką, niewyobrażalnie precyzyjnie same cięły kamienie na drobne kawałki. Jedna z nich opowiedziała mi o zabytkowych mozaikach, o tym że bizantyjskie robione głównie ze szkiełek, a rzymskie - z kamienia.
Z wielkim zainteresowaniem obejrzałam tłoczenie metalu na zimno, wynikiem czego były przestrzenne wersje znanych dzieł, lub motywów. Rzemieślnik sam przygotował młoteczki, dzięki którym uzyskuje różne różne powierzchnie. Drogie metale, kamienie i czas wykonania pracy windują  jej cenę do około 30 tys. euro.  Nie śmiałam zapytać, ilu klientów na rok znajduje, dowiedziałam się jedynie, że większość z nich mieszka w krajach arabskich lub ... Rosji.
Będąc pełna podziwu dla warsztatu, absolutnie nie chciałabym mieć takiego reliefu w domu, wydaje mi się być drogim kiczem.
Za to z chęcią nabyłabym ceramiczne rzeźby zwierzęce, czy roślinne, bardzo realistyczne, ale bez słodkiej przesady. Liście bywają lekko podeschnięte, czuć lekką zapowiedź przemijania.
Jest stoisko, na którym klienci mogą wziąc udział w warsztatach oklejania papierem. Jest producent galanterii papierniczej, który przyciąga wzrok wystawionym manuskryptem.
No i są pyszności, w tym genialne lody (miętowe z pieprzem - mniam!), albo promocja kawy - byle serce wytrzymało, jest za darmo. No, chyba że jakaś młoda dziewczyna straci serce dla barristy :)

A wszystko to w ogrodach Palazzo Corsini.


Wzdłuż ich murów wiedzie ulica, którą wraca się do Pistoi, zawsze więc byłam ciekawa, co kryją.

A że Città Nascosta zmotywowała swoich członków zniżką na bilet ...

Chciałam też porównać te targi z olbrzymią imprezą, w której wzięłam udział w zeszłym  roku.
Może jeszcze pamiętacie? Tej w Fortezza da Basso. Wystawiłam się ze świecami, spektakularnego sukcesu nie odniosłam. Nie zarzuciłam robienia świec, co niebawem udowodnię, ale dowiedziałam się, że tworzę zbyt drogie świece, by się dobrze sprzedawały. A taniej, niestety, się nie da, ja i tak wyceniam je według godzin pracy, a nie efektu, więc mam wąskie grono odbiorców.
Najgorszym doznaniem tamtej wystawy było samo siedzenie na stoisku, takie zupełnie wbrew mojej osobowości, bo ja mogę godzinami stać przed kapliczką i ją malować, ale szukać dla niej kupców? To byłby wysiłek ponad moje możliwości.
Dlatego odpuściłam sobie wszelkie formy kiermaszów i ciężko pracuję nad ustalaniem cen przystępnych dla klienta, ale i satysfakcjonujących mnie. Łatwe to nie jest.
Z tej perspektywy patrząc, miło mi było być potencjalnym klientem, z lekka ciekawskim, zagadującym do wystawiających się.
Jeśli kiedyś będziecie w maju we Florencji, tak mniej więcej w połowie miesiąca, zachęcam do odwiedzenia i miejsca i rzemieślników. Ich strona: http://www.artigianatoepalazzo.it


7 komentarzy:

  1. Nie jestem młodą dziewczyną ale rozumiem,że można stracić serce dla baristy. Zwłaszcza takiego jak na Twoich zdjęciach.Opuszczę dziś blog oczarowana ceramicznymi liśćmi. Przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś jeszcze go posłuchała, jak opowiada o kawie. Chciałoby się zamawiać i zamawiać :) Liście, ważki, jaszczurki - wszystkie bym przygarnęła.

      Usuń
  2. Ach ten kapelutek! :)
    Hi hi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie musiałaś się podpisać, od razu wiadomo. Poza tym spodziewałam się, że go zauważysz :)

      Usuń
    2. Hihi :)))))))))))))))))

      Usuń
  3. Barrista marzenie! Co za mina, doskonałe zdjęcie.

    serdeczności,

    iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki z lekka dojrzały cherubinek :)

      Usuń