sobota, 20 listopada 2010

SPADŁSZY Z KONIA ŚWIĘTYM ZOSTAŁ

No dobrze, o koniu nic w Biblii nie ma, ale upadł i to był początek jego powstania ku świętości. Ulubiony święty Pauli, dla której przez ostatnie dni cyzelowałam następną dachówkę. Jeszcze mam spory stosik w garażu, niebawem więc będę się podpisywać jako "malarz-dekarz".
Pozdrawiam z deszczowej Toskanii.

PS. Przepraszam, zapomniałam napisać, poprawiłam się w komentarzach, ale raczej powinnam to zrobić tutaj. To jest taka swobodna kopia obrazu znalezionego w książce o świętych w sztuce, to nie jest moje zupełnie samodzielne dzieło.

13 komentarzy:

  1. Po prostu cudo!Wspaniały z pani dekarz:).Joanna z mazur

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny Gosiu!
    Malarz-dekarz-akrobatka:-)
    K

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mię zatchło z wrażenia;-)))
    Przepiękny!!!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku. Ta tkanina, załamania, cienie fantastyczne. Aureola przepiękna... i ta twarz, oczy. I te kolory, ogromnie mi się podobają. Aby wiele dachówek posłużyło za "podobrazie". Podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, nie napisałam, że to moja delikatna interpretacja znalezionej w książce reprodukcji, nie zupełnie samodzielne dzieło. Ciągle się uczę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest przepiękna! Jesteś genialna.
    Całuję
    Joanna z kaffe-latte

    OdpowiedzUsuń
  7. P.S.
    Malgosiu, a czy dostalas ode mnie maila ze paczka doszla?

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały! Więcej takich dachówek ,proszę!
    Gdynianka

    OdpowiedzUsuń
  9. ogólnie przepięknie :) ale przyczepię się detalu... która wersja książki jest ostateczna? w pionie czy poziomie?

    OdpowiedzUsuń
  10. Na początku nie zrozumiałam pytania o położenie książki, przyjrzałam się więc raz jeszcze kolażowi i zobaczyłam, że może służyć za modelowy przykład skrótu perspektywicznego :) Zdjęcia robiłam pod różnym kątem, a dachówka wypukła jeszcze bardziej spotęgowała ową iluzję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowicie wygląda! Alez Ty masz Małgoś talent!:)

    OdpowiedzUsuń