wtorek, 9 października 2012

KOMU KALENDARZ?

Oj! Ciągnął się ten projekt przez kilka miesięcy. Jako prezent imieninowy dla Krzysztofa wymyśliłam rysunki do parafialnego kalendarza.  Najtrudniejsze było rysowanie w ukryciu, czasami różne karkołomne pomysły przychodziły mi do głowy, by schować zaczęty rysunek. Do imienin pryncypała zdołałam narysować pięć detali  kościoła, dlatego potem już jawnie kontynuowałam prace nad kalendarzem.
Sam projekt jest dość prosty, żeby nie przeładować kartek formą, cały w szarościach, na formacie 31 x 46 cm.
Jedna strona = jeden rysunek, plus dodatkowe kartki, z przodu i tyłu (tam są miniaturki).
Wydanie kalendarza zrefunduje lokalny bank, ja podarowałam rysunki, a  Krzysztof znalazł niedrogą drukarnię - rozrzut cenowy między najdroższą a najtańszą wynosił 2:1.
Pierwsza partia druku już do nas dotarła, z czego bardzo się cieszę, bo festa parafialna to dobra okazja na rozprowadzenie kalendarzy. Mają watykańską cenę, czyli "Bógzapłacie". A jeśli ktoś zechce je wyrazić w euro, to już jego dobra wola i decyzja, co do wysokości ofiary.

Jeśli ktoś miałby chętkę na taki kalendarz, proponuję jeden, który za "opłatą" w postaci uśmiechu i maila do mnie powędruje za półtora tygodnia do Polski. Przesyłka pójdzie do jednej z osób, które wpiszą się tu w komentarzu (i zalogowane i anonimowe)
Osoby niepotrafiące lub niechcące się zalogować (blogger traktuje je jako anonimowe), proszę o jednoczesne wysłanie zgłoszenia poprzez formularz z prawej kolumny, żebym mogła powiązać mail z komentarzem.
Chętni na udział w losowaniu kalendarza mogą wpisywać się do 21 października, do północy.
Losowanie nastąpi w poniedziałek.
Od zwycięzcy będę oczekiwała dodatkowo krajowego adresu pocztowego.

A jeśli zostaną nam jakieś egzemplarze, to jeszcze się odezwę, ale to pewnie w grudniu. Może nie losowanie, może będą do kupienia za kwotę przesyłki? Zobaczymy :)

137 komentarzy:

  1. OOooo, wysylam stos usmiechow i zaplace nawet chetnie za ten kalendarz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Jerozolimy nie wysyłam, mam nadzieję dowieźć najwyżej kiedyś osobiście, choć pewnie nie ten kalendarz. Myślę, że na pewno Siostra poda mi jakiś adres w Polsce, w razie wygranej :)

      Usuń
  2. uśmiech
    tłumaczenia:
    angielski: (1.1) smile
    arabski: (1.1) ابتسامة f rodzaj żeński, بسمة f rodzaj żeński
    czeski: (1.1) úsměv m rodzaj męski
    esperanto: (1.1) rideto
    fiński: (1.1) hymy
    francuski: (1.1) sourire m rodzaj męski
    gruziński: (1.1) ღიმილი
    hindi: (1.1) मुस्कान
    hiszpański: (1.1) sonrisa f rodzaj żeński
    islandzki: (1.1) bros n rodzaj nijaki
    litewski: (1.1) šypsena f rodzaj żeński
    niemiecki: (1.1) Lächeln n rodzaj nijaki
    nowogrecki: (1.1) χαμόγελο n rodzaj nijaki
    ormiański: (1.1) ժպիտ
    rosyjski: (1.1) улыбка f rodzaj żeński
    suahili: (1.1) kicheko
    szwedzki: (1.1) leende n rodzaj nijaki
    włoski: (1.1) sorriso
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wzruszające te uśmiechy :) dziękuję :)

      Usuń
  3. To ja wysyłam milion uśmiechów:-)))A nawet dwa miliony:-))))
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doleciały i przysiadły na kalendarzu jak motyle :)

      Usuń
  4. Wysyłam całe morze uśmiechów i Bóg zapłać ;). ale ja też mogę ;),tylko jaka cena przesyłki będzie???
    Więc na razie wezmę udział w losowaniu!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie znam ceny przesyłki, muszę zważyć opakowany kalendarz. Poczekamy, czy w ogóle nam zostaną jakieś nadprogramowe egzemplarze :)

      Usuń
  5. A ja wysyłam uśmiechy i wielkie ukłony w stronę Pani, pani Małgosiu:) Pani jest niesamowitym wulkanem pomysłów - ciagle jakieś cacka:) Oj, pewnie mieszkańcy są zachwyceni, ze mają Panią:) Pozdrawiam:) I życzę dalszych pomysłów i żeby ten blog sie nigdy nie znudził:) I czekam na kolejne ksiązki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie upewniać, czy są zadowoleni, ale pewne komunikaty zwrotne w postaci komplementów docierają do mnie :) Dziękuję za miłe słowa, ale książek nie obiecuję. Może jedynie tę nieszczęsną o świecach, co nie ma szczęścia na razie zobaczenia światła dziennego.

      Usuń
  6. To i ja się ustawię w kolejce.:-))))))))))))))
    Byłoby cudnie zacząć kolejny rok z takim kalendarzem.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej mi miło na taką reakcję :)

      Usuń
  7. No i ja wyszczerzam radośnie ząbki :D ...i już instynkt hazardzisty mi się włączył. Całuski dla wszystkich E.T.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie liczę na nagrodę, jedynie chciałabym Ci Małgosiu pogratulować pomysłu na prezent imieninowy. Pracując nad kalendarzem włożyłaś w niego całe swoje serce...

    Ja w momencie, kiedy wykonuję własnego pomysłu prezent, wkładam w niego całą moją duszę..., moje myśli w tym właśnie momencie krążą wokół osoby, którą tym prezentem obdaruję, przypominam sobie wówczas ile wspólnych chwil spędziliśmy razem...

    Własnoręcznie wykonane prezenty nie tylko są prezentem samym w sobie, takie prezenty posiadają treść..., i mają duszę ;)

    Wpadłam tu tuż przed próbą chóru parafialnego. Moja wypowiedź jest pewnie zbyt chaotyczna, ale... ściskam Cię serdecznie Małgosiu :)* Pędzę na próbę :)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wpisać Cię na listę, czy nie? Uśmiech podesłałaś, komentarz wpisałaś, więc warunki spełnione :)

      Usuń
    2. Gosiu, nie mam nic przeciwko :)
      Miłego dnia :)

      Usuń
  9. Gratuluję.Pilnie śledzę bloga.Przesyłam uśmiech z Tarnowa -polskiego bieguna ciepła.Serdecznośći.Maryla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tarnów ma dobrze :) Ale gdyby przydało się trochę słońca, to jeszcze trochę w Toskanii zostało, mogę podrzucić :)

      Usuń
  10. "Uśmiech jest naj­praw­dziw­szy, kiedy jed­nocześnie uśmie­chają się oczy" a moje smieją się do tego kalendarza i do Pani gdy czytam te wszystkie zapiski wiele lat temu "zakochałam" sie we Florencji Michale Aniele i tak mnie trzyma do dzis i z każdą wizytą we Włoszech ta "miłość" powiększa się o nowe miejsca -dzieki tym zapiskom widzę ile jeszcze mi zostało do pokochania pozdrawiam i czekam na szczęsliwy los beata kosman

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, we Florencji i jej artyście nie idzie się nie zakochać :) Proszę o podesłanie maila, który, w razie wygranej, pozwoliłby mi rozpoznać zwyciężczynię.

      Usuń
    2. kosmanb@poczta.onet.pl a nóż do mnie uśmiechnie sie szczęście pozdrawiam :-)

      Usuń
  11. Liczę na łut szczęścia w losowaniu:) Daję uśmiechy od całej naszej rodzinki:)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  12. ;-)))))))))))))))))))))))))))))))
    Fantastyczny pomysł na prezent, a i realizacja zachwycająca...
    Wspaniale by było, gdyby San Pantaleo mógł towarzyszyć nam w przyszłym roku:-))
    Pozdrawiam serdecznie,
    Aleksandra z Katowic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki rysowaniu detali odkryłam, że w zakończeniu głównego ołtarza, pod główką anioła, w takim okrągłym medalionie jest jakiś młodzieniec ikonograficznie pasujący do San Pantaleo :)

      Usuń
  13. Piękny projekt. A rysunki i kolory bardzo akuratne :)
    Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny pomysł, bardzo elegancki kalendarz. Czekam na uśmiech losu :)
    Pozdrawiam,
    Aleksandra Słowik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem nie będzie długiego czekania, już w poniedziałek, za półtora tygodnia kalendarz powędruje do wybrańca losu :)

      Usuń
  15. Wysyłam Uśmiechy z Kórnika, a nóż widelec uda mi się!
    Kalendarz Gosiu piękny!
    K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widelec i nóż też się przydadzą na nowym mieszkaniu, ale i kalendarz nie zaszkodzi :)

      Usuń
  16. E.T. z uśmiechami konkursowymi znowu wysłanymi ze świeżutkiego konta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha! Nie ma to, jak odpowiednia motywacja i przestajesz być obcym przybyszem z kosmosu :)

      Usuń
  17. Świetny pomysł!! Mam nadzieję, że będzie kontynuowany za rok z toskańskimi widokami np. :)
    Pozdrawiam serdecznie Małgosiu.
    :) :) :) ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś prywatnie wydam taki kalendarz, ale na razie parafialnie to widoki "nie po linii". Zobaczymy, przetarłam szlak produkcyjny, więc nie mówię "nie" :)

      Usuń
  18. :):):).................
    "Prawdziwą sztuką jest tworzyć siebie........."

    OdpowiedzUsuń
  19. Małgosiu, kalendarz wspaniały. Do tego rysunki wykonane przez Ciebie, Postac Wybitna, to tym bardziej cenny. Pozdrawiam serdecznie, i uśmiecham sie nieśmiało :-). Pragnę, by Twój kalendarz zagoscił na mojej ścianie:-). Ina240

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą wybitnością nie przesadzajmy :)

      Usuń
    2. Nie przesadzam, no co Ty :)
      Picasso przy Tobie, to bochomazoj (mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, pisząc tak o twórczości Tego artysty - jego też lubię :))

      Pozdrawiam
      ina240 - przyszły "bochomazaj" ;)

      Usuń
    3. Przepraszam, Picasso to nie ten nurt...
      Nie mam odpowiedniego przykładu, niestety (nie znam się na sztuce - coś mi się podoba lub nie).

      Usuń
    4. Picasso umiał fantastycznie rysować i malować. Jego późniejsze prace, to jego wybór, a nie brak umiejętności.

      Usuń
    5. Uporządkowując:
      Picasso jest świetny
      Małgosia również.

      O Picasso muszę się doczytać, bo słabo o nim wiem, niestety.
      Aż wstyd, że nie wiedziałam, że był Hiszpanem (myślałam, że był Włochem, i że żył znacznie dawniej).
      Pozdrawiam

      Usuń
  20. Jest 03.35 nad ranem kiedy piszę. Właśnie wróciłam ze szpitala od mojej mamy którą dziś, a raczej wczoraj zabrało pogotowie. Gdy wróciłam pomyślałam, że dobrze mi zrobi 5 minut z Twoją Twórczością no i kliknęłam, a tu takie "cukiereczki". Mnie nie za bardzo do śmiechu, po dzisiejszej dobie spędzonej w szpitalu, ale za te arcydzieła przesyłam jeden ale bardzo szczery uśmiech i jeden z wdzięczności za Twój TALENT, którym obdarzył Cię dobry Bóg.
    Marysia R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamie życzę dużo zdrowia. Zrozumiałabym brak uśmiechu, więc podziwiam, za tej jeden z serca i na listę oczkujących wpisuję :)

      Usuń
  21. Kalendarz śliczny. Pilnie śledzę bloga - tylko mam problem z logowaniem.
    Może mi się poszczęści w losowaniu. Pozdrawiam serdecznie. Ania K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie proszę te osoby, które nie umieją się zalogować, by wysłały dodatkowo mail ułatwiający mi rozpoznanie, w razie wygranej :)

      Usuń
  22. Aaale piękny!!!!
    Mam nadzieję, że potencjalnym wredniaczkom-krytykantom oko zbielało.
    Ponieważ moja dobra passa nie może wiecznie trwać, nie spodziewając się wygranej w tym losowaniu, już zapisuję się na ten dodatkowy.
    No chyba żeby... :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    Hihi, Grafik, ciekawa jestem, czy wiesz, jak się wymawia to słowo "uśmiech" po arabsku :)
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie dlatego rysuję, by komuś oko zbielało, bo ktoś taki zawsze znajdzie dziurę w całym. Miałam czystą przyjemność rysowania i wymyślania, który detal wydobyć :)

      Usuń
    2. Wiem, ze nie dlatego, ale niech im zbieleje :)))
      Kinga

      Usuń
  23. Świetny, elegancki, gustowny kalendarz. Gratuluję!!!Codziennie odwiedzam bloga, który przybliża ukochaną Toskanię. Pozdrawiam serdecznie, Agnieszka Jamróz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja jeszcze poproszę o mail ułatwiający powiązanie tego wpisu z żywą osobą :)

      Usuń
  24. p.s. Moje przesłane wczoraj wieczorem uśmiechy są bezinteresowne, bez udziału w losowaniu o kalendarz. Ja już wygrałam moje wielkie szczęście, więc trzymam kciuki za innych. Powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee, mogą być interesowne, bo ciekawe :)

      Usuń
  25. Właśnie się zalogowałam:) chociaż obserwuję już od dawna.Jak nie można być/ w Toskanii/ to chociaż człowiek popatrzy i poczyta.
    Jestem zachwycona Pani rysunkami.Przesyłam tysiąc uśmiechów nie tylko za kalendarz i pozdrawiam serdecznie.
    :):):):):):):):):):):):):):):):):........ i jeszcze więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi niezmiernie miło z okazji zalogowania się :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  26. Gdy zaglądam na Pani blog to usmiechają się nie tylko moje oczy, ale promienieje cała buzia. Wędrować z Panią po Włoszech to przyjemność, a otrzymać dzieło Pani rąk to zaszczyt. Serdecznie pozdrawiam:))))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Ależ rarytasik. Podziwiam Cie i za umiejętności i pomysł i tą konspiracje. Chciałabym być tę jedyną a Polsce posiadaczką. Całusy i uśmiechy dla Ciebie i księdza Krzysztofa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszko, Ty widziałaś moje miejsce konspiracji :) Siedziałaś nawet tam :) Pozdrawiam także w imieniu Krzysztofa :)

      Usuń
  28. Dołaczając się do milionów uśmiechów swój także przesyłam i .... ustawiam się grzecznie w grono oczekujących na odrobinę szczęścia w losowaniu. Gratuluję pomysłu i wykonania!!! Gdyby szczęścia zabraklo w losowaniu, oczywiście także grzecznie ustawiam się w kolejkę osób chcących nabyć ów rarytasik drogą kupna.
    Serdecznie pozdrawiam
    Paweł ze Szczecina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że coś do zbycia zostanie, nie znam jeszcze na tyle gustu parafian. Pierwsze zwrotne komunikaty są budujące, ale zobaczymy do końca listopada, zapewne :)

      Usuń
  29. :) W kolejce się ustawiam po to cudeńko, choćby po jedną z kartek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mażenko, wzruszające te kartki :) Coś i podsunęłaś na myśl, ale o tym wtedy, gdy się zorientuję, czy coś zostało.

      Usuń
  30. Przesyłam uśmiech krakowski ;-)
    I ustawiam się w kolejce jeśli jakieś kalendarze się ostaną, bo rysunki tak są piękne i nastrojowe, że już je widzę oczami duszy na mojej ścianie :-)
    Pozdrawiam serdecznie,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że jakoś tę duszę uda się zaspokoić :)

      Usuń
    2. Ja też mam taką cichą nadzieję :-)

      Usuń
  31. Piękny kalendarz. Dla jednego szczęściarza zapowiada się wyjątkowy rok. Może dla mnie...
    Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że roztargnienie zostało zaleczone mailem :)

      Usuń
  32. :):):):):) Śmieję się od ucha do ucha... Buziaki. Piękne rysunki!

    OdpowiedzUsuń
  33. Droga Pani Małgosiu, kilka lat temu znalałam tego bloga i zmienia on moje życie. w splocie wielu wydarzeń i poznanych ludzi a także spełnionym marzeniu o Toskanii oko w oko, pani blog jest mi przypomnieniem, że warto spełniać marzenia, pozdrawiam ciepło z Górnego Śląska i dziękuję także za wszystkie maile i słowa, które dotarły do mnie po ścieżkach sieci:)Basia F.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się niezmiernie dając radość swoim pisaniem :) Faktycznie, marzenia pomagają, nawet gdy nie wszystkie się spełniają, ale napędzają do działania :)

      Usuń
  34. Ja tez biegne i staje skromnie w kolejce do kalendarza :)
    Malgos, jak nie teraz to ja poprosze kiedy tylko bedzie mozliwe, oczywiscie zaplace za przesylke i co tam jeszcze potrzeba. Chcialabym miec w domu takie dzielo Twoich rak i oczu i no dobra juz nie kadze wiecej a czekam...

    i serdecznie pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że parafianom się nie spodoba, hi hi hi. Takie kadzenie bardzo miłe :)

      Usuń
  35. Gosiu śledzę Twojego bloga od kilku lat. Zachwycam się twoją kreatywnością i podziwiam twórczość. Gratulacje za wykonanie pięknego kalendarza. Ślę uśmiechy z Twojego rodzinnego miasta!!! Może uśmiechnie się do mnie szczęście.....


    pozdrawiam koleżanka z klasy Ewa A dawniej S

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, jeśli wygrasz, to narzucę na Ciebie obowiązek osobistego odbioru :) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  36. Malgosiu! Wyslylam usmiechy z jesiennej juz Kanady, staje na koncu kolejki, po cichu liczac na szczescie, przeciez pazdziernik to moj ulubiony miesiac.Rysunki cudne, ale Ty dziewczyno zaskakujesz energia i pomyslami!!!Pozdrawiam serdecznie, Mila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogusiu, mam nadzieję, że podasz polski adres pocztowy, jeśli wygrasz :)

      Usuń
    2. Oczywiscie, wysle Ci mailem.

      Usuń
  37. Piękny kalendarz. Zaszczytem byłoby stać się jego właścicielką i rozpocząć kolejny rok spoglądając na Twoje rysunki.Uśmiecham się w stronę Toskanii, być może i ona puści do mnie oczko?
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namęczyłam się z rysunkami, ale warto było dla takich zaszczytem przepełnionych komentarzy :)dziękuję :)

      Usuń
  38. Witam serdecznie Małgosiu! Ustawiam się bardzo chętnie w tej kolejce po "los szczęścia"! Jestem z tych co "nie umieją", ale bardzo chcą. Pozdrawiam Cię serdecznie! Joanna z opolskich klimatów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam inne przekonanie: każdy umie, ale nie wydobył tego jeszcze z głębi swoich umiejętności :)

      Usuń
  39. Ja też się uśmiecham, najpiękniej jak umiem, choćby do jednej kartki...

    Pozdrawiam serdecznie,
    Marianna

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam ! Zaglądam , podziwiam i zazdroszczę. Kocham Toskanię ! Fantastyczny blog .Pozdrawiam serdecznie . Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i od razu proszę o napisanie do mnie maila przed losowaniem,żeby nikt inny nie mógł podszyć się pod ewentualnego zwycięzcę.

      Usuń
  41. :))))))))))))))))))))))))) jestem zakochana po uszy w Toskanii..i to moje zakochanie zaczęło się od Twojego bloga..potem książki..a potem wizyta w Toskanii i tak już pozostaję w tym związku pełnym ciągłego niedosytu i tęsknoty, od kilku lat..i wiem, ze niejednokrotnie będę tam bywać..właśnie zbieram na kolejna podróż.. tymczasem czytam, chłonę i otaczam się wszystkim co traktuje o tym "moim" ( bo tak czuję) miejscu na ziemi.. a zatem jeżeli pojawiłby się u mnie tak kalendarz - nawet za opłatą - byłoby mi ni9ezwykle dobrze:)) i łatwiej byłoby znieść tą moją tęsknotę.. jednak jeżeli się nie uda.. to i tak pozostaję w uznaniu i podziwie dla Ciebie i Twojego talentu:)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem tę tęsknotę, bo ciągle tak po cichu nie dowierzam, że tu mieszkam :)

      Usuń
  42. Witam panią serdecznie.
    Dobrze ,że pani tam jest i krzewi to co piękne aby to przenikało do naszego polskiego Domu.
    Mam nadzieję otrzymać kalendarz.
    Pozdrawiam Piotr z Podkarpacia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Panie Piotrze, jeśli chce Pan stanąć do losowania, to proszę także o mail ułatwiający rozpoznanie.

      Usuń
  43. Piękny kalendarz z jeszcze piękniejszymi rysunkami.
    Marzena
    marzenacegielka@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. I jak się tu nie uśmiechnąć, skoro Ktoś pokazuje mi to, co piękne i dobre a co wciąż mam we wspomnieniach, wyobraźni i marzeniach... Pozdrawiam,
    Aneta K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę o napisanie jednoczesnego listu poprzez formularz z prawej strony, żebym mogła, w razie czego, rozpoznać zwycięzcę :)

      Usuń
  45. Przesyłam słoneczne, ale już lekko mroźne, uśmiechy z Podlasia!
    Serdecznie pozdrawiam!
    Agafja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoneczne podbieram, mroźne odkładam na półkę :)

      Usuń
  46. I kolejne uśmiechy z Podlasia :))). Pocieszam się, że nawet jeżeli szczęście w losowaniu się do mnie nie uśmiechnie, to przynajmniej z bloga ciepło i słońce "pobiorę".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi. A ja podbieram ciepło od czytelników :)

      Usuń
  47. i jeszcze uśmiech z Wrocławiua :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kalendarz przepieknej urody, przesyalam usmiech z Chicago:)
    Zapisuje sie na losowanie.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wykluczam z losowania, ale pod warunkiem, że podasz jakiś polski adres,m, jeśli wygrasz, gdyż nie chcę sprawiać kłopotu Tacie, który zabiera kalendarz ze sobą.

      Usuń
    2. Z moim szczesciem:(
      Nie chce robic klopotu, wyklucz mnie z losowania.
      Jesli jakies zostana, to wtedy sie zglosze.
      Zycze powodzenia innym, pozdrawiam:)

      Usuń
  49. Byłam przecież w tym roku w Toskanii, a kalendarza sobie nie przywiozłam... Ciągle mają podobne, a może miałam przeczucie, że pojawi się coś pięknego, przepięknego, i to takiej Autorki! Więc uśmiecham się najcieplej i najserdeczniej, choć nie mam szczęścia w losowaniach i nigdy jeszcze niczego nie wygrałam! A jakby co, to zapisuję się na pozostały egzemplarz, a może by DODRUK??!! Annamaria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie panikujmy, zrobiliśmy dość duży nakład jak na parafię, więc jest nadzieja, że coś zostanie :)

      Usuń
  50. 9 października wróciłam z Toskanii i kupiłam kalendarz z wizerunkami bram (porta) - bo urzekają mnie toskańskie "drzwi-bramy" ponadto narobiłam mnóstwo zdjęć i nie wiem czy nie zrobię jakiegoś kalendarza dla mojej firmy .W kraju koszt takiego wydania nie jest za duży . Ale mieć taki kalendarz jaki Pani stworzyła to rzecz niezwykła .Pani Małgosiu niech Pani skalkuluje dodruk + koszty przesyłki na pewno wszyscy którzy pragną mięć taki kalendarz byliby szczęśliwi .To wspaniała pamiątka wręcz dzieło graficzne i wyraz Pani niewątpliwego talentu .Czy myśli może pani o nowej książce ?
    Proszę uwzględnić mnie w losowaniu.
    Pozdrawiam
    Graża26

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Grażyno, proszę o napisanie do mnie maila z formularza w kolumnie obok, celem uwiarygodnienia ewentualnego zwycięzcy.
      A co do dodruku, to ciekawe, bo robiłam wstępne rozeznanie wśród pierwszych wyszukanych w internecie drukarni i najtańsza oferta w Polsce była ponad dwa razy droższa od tej naszej pistojskiej.
      Może Pani ma namiary na jakąś konkurencyjną drukarnię? Tak na przyszłość warto wiedzieć :)

      Usuń
  51. Uśmiech od Małgosi dla Małgosi z chętką na kalendarz.
    Pozdrawiam gosia1mk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz wszystko, jest jak należy, i mail i wpis :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  52. Gosiu, nie śmiem marzyć o kalendarzu, ale jeśli się nie zapiszę, to nie zasnę :) pozdrawiam serdecznie i ciepło z Poznania

    OdpowiedzUsuń
  53. Kalendarz cudny można patrzeć i patrzeć słoneczne uśmiechy :):):)
    Pzdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypominam o podesłaniu mi maila z formularza obok, żebym mogła rozpoznać autora komentarza :)

      Usuń
  54. i ja! i ja!i ja! to wbrew pozorom Marianka, nie oślica!chociaż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą oślicą, to bym polemizowała, ale jeśli uparta, tonie wiem, czy warto :)

      Usuń
  55. Bardzo podoba mi ten kalendarz ,moze ....szczescie dopisze
    Pozdrawiam irena zPoznania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że mam na razie jeden do wydania, bo ja to bym każdemu szczęścia dopisała :)

      Usuń
  56. oj a jakże to się stało, że taka miłośniczka Toskańskich widoków i zabytków jak ja jeszcze się nie zapisała ??? oczywiście jeśli można to ja też się zapisuję na losowanie kalendarza !

    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że tu mało widoków :) Choć dwa cyprysy się wcisnęły, bo rosną przed kościołem :)

      Usuń
  57. Mnie też proszę wpisać na karteczce poddanej potem wylosowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Pani Małgosiu, :) wchodząc na Pani bloga trudno jest sie nie uśmiechać :) , no chyba, że wchodzący po prostu zazdrości i wtedy robi tak: :/ lub tak: :( .

    Tymczasem ja rbię tak: :):):):):):):):):):):):):):):):):)

    OdpowiedzUsuń
  59. Strasznie chciałabym mieć taki kalendarz :).
    Jeśli jeszcze można się dopisać do listy, to poproszę :).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  60. Proszę o dopisanie do listy. Pozdrawiam! Marzena z Łodzi czyli mszadziul@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  61. no nie wiem jak się zalogować... coś się pozmieniało, a też chciałam przesłać tysiąc uśmiechów...

    OdpowiedzUsuń
  62. Ostatnim rzutem na taśmę zgłaszam udział w losowaniu kalendarza.Przesyłam uśmiechy liczą po cichu na uśmiech losu.
    Pozdrawiam
    Bengi11

    OdpowiedzUsuń
  63. Dziękuję za zgłoszenia, ale proszę sprawdźcie na liście, czy nie mam jakiejś czerwonej uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  64. A ja się spóźniłam.

    OdpowiedzUsuń
  65. Spóźniłam się z imentem! Czytam Pani bloga od dłuższego czasu ale ogłoszenie o kalendarzu przegapiłam - masz ślepa kobieto pecha! Tak to jest jak się jest zakochanym - nie dostrzega się szczegółów. A ja jestem zakochana bez pamięci w... Toskanii. Między innymi Pani jest tego sprawczynią - Pani Małgosiu. Pochłaniam wszelką literaturę, która się chociaż o Toskanię ociera lub ma Toskanię w tle i marzę... Moje marzenie jest z kategorii "prawie nierealnych". Ale marzyć nikt nam nie zabroni. A marzę o tym, by kiedyś zamieszkać na toskańskiej wsi i wieść życie prawdziwe. Marzenie prawie nierealne - dlaczego? Mam już aż 47 lat a jeszcze aż czwórkę małych dzieci, więc jeśli w ogóle mój toskański sen się spełni, to chyba dopiero jak już będę szczęśliwą babcią - emerytką.
    Zazdroszczę (ale tak pozytywnie) Pani "spełnionych marzeń" - chyba Pani wie jak wielką jest szczęściarą. Ale ma Pani wielkiego plusa u Wszechmogącego - plusa za dzielenie się tymi spełnionymi marzeniami, między innymi ze mną. Za to bardzo Pani z całego serca dziękuję i gorąco pozdrawiam. Być może kiedyś się spotkamy na toskańskich ścieżkach... Daj Bóg!!!
    Basia z Cieszyna

    OdpowiedzUsuń
  66. Witam!
    wiem, ze jestem spóźniona..ale może jeszcze załapie w losowanie kalendarza.
    Pozdrawiam cieplutko z zamglonej Warszawy..
    Bogusia

    OdpowiedzUsuń
  67. No niestety, tym razem spóźniłyście się Panie, ale miło mi z powodu samego zainteresowania kalendarzem. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń