wtorek, 3 lipca 2012

PSZCZOŁY, RÓŻA I KOLEC

Już wiecie, czyje to atrybuty?
Moja ulubiona święta, a dopiero raz w życiu ją namalowałam, chyba kilkanaście lat temu.
Tatiano, Ty będziesz lepiej znała datę :)
Zaniedbanie wielkie, bo sama ciągle nie posiadam obrazu ze św. Ritą, ale w końcu kiedyś to nadrobię. Zamówienie od Iwony uświadomiło mi, że szewc bez butów chodzi.
Dachówki trudno się fotografuje, bo nie można złapać jednej płaszczyzny, przez co zawsze wychodzą zniekształcenia. Może to i lepiej, bo odbiorczyni już jutro skoro świt wyjeżdża do Toskanii i powiedziała, że może Ritę zobaczyć dopiero przy odbiorze. Będzie zadowolona?
Ubrałam ją według malunku, który zachował się na jej pierwszym sarkofagu. Nie przypomina to więc znanego nam obecnie habitu augustianek.

13 komentarzy:

  1. Niesamowita...! Ja byłabym bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepraszam... Z innej beczki.
    Czy można by było jutro osobiście zakupić - odebrać parę świec ?
    wysłałem maila na art...
    Czesław B.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O TAAAK. Piękna jest. chyba będę miała Małgosiu do Ciebie romans :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem pewna że będzie i to w 100 procentach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rita:)też moja przyjaciółka, bardzo!
    Piękna!Piękna!
    Jak i kiedy to wszytko robisz? Mnożysz czas? Masz jakąś maszynę?

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo Wam dziękuję. A Pana Czesława pozdrawiam po bardzo sympatycznym spotkaniu :)
    Aniu, maluję w ogrodzie, więc nie widzę bałaganu w domu, co znacznie poszerza zakres czasowy, hi hi hi

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna twarz, taka spokojna i nie wiem czy właściwie odczytuję pogodna?
    Ćzerń też nie "zasmuca" Świetna praca i cel właściwy.

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne dzieło.
    Na pewno będzie zadowolona.
    Zanim doczytałam cały post, już po pytaniu znałam odpowiedź :). Św. Rita (od Małgorzaty, czyli Margarity).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. ALEZ, OCZYWISCIE, ZE JESTEM ZADOWOLONA, A MOJ MAZ, AZ ZANIEMOWIL, BO TO BYLA NIESPODZIANKA NA NASZA ROCZNICE SLUBU.JUZ SW RITA JEST USTAWIONA W SYPIALNI, BEDZIE POWIESZONA, ALE PO PRZYJEZDZIE Z WLOCH JEDZIEMY DO POLSKI.MALGOSIU, DZIEKUJEMY ZA SPOTKANIE.
    TOSKANIA WSPANIALA, ODWIEDZILISMY WSPANIALE MIEJSCA. SLONCE BARDZO GORACE.
    LUDZIE WSPANIALI.
    NA PEWNO TAM WROCIMY.
    POZDROWIENIA I JESZCZE RAZ DZIEKUJE.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo bym chciała mieć taką świętą Ritę. Czy można ją zamówić? I mam pytanie o ten cudowny akt... czy tam w boku niedosłownie, ale jednak - jest pokazana rana? Zapewne ma osobiste, szczególne znaczenie. Ten ślad zrobił na mnie największe wrażenie, choć cały akt jest wspaniały... zdaje się zapisywać szczególne wydarzenie, jest nim dynamika, jakieś przejście przez ogień. Może wymyślam teraz, ale tak do mnie jakoś przemówił.
    Pozdrawiam, Aldona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do aktu, to ślad jest tylko efektem gestu, nie treści. A co do Rity, to się niebawem odezwę prywatnie.

      Usuń

KONTAKT (proszę pamiętać o wpisaniu maila)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *