niedziela, 12 sierpnia 2018

POMNIEJSZE PROJEKTY

Pracuję intensywnie, nie daję się upałom, najwyżej w najgorętsze dni zmieniam trochę rytm i zaczynam malować od rana.
Żeby nie popaść w automatyzm, zachować świeże wejrzenie, przerywam czasami, a wtedy powstają pojedyncze projekty.
W drugiej parafii był pokój bez okna, więc je namalowałam.

Za to w Tobbianie uszykowaliśmy w końcu porządną altanę. Już jej nam nie zerwie deszcz z wiatrem (jak to było z żaglem w zeszłym roku). Szukałam pomysłu na lampy i w końcu namówiłam Krzysztofa do eksperymentu z odcinaniem dna w gąsiorach. Nie wyszło zbyt równo, bo fabrycznie produkowane gąsiory są odlewane w kliku częściach, więc napięcia w szkle są nieprzewidywalne.
Dorobiłam wiklinowe kołnierze, pryncypał zajął się resztą.





A gdy już jestem mocno zmęczona, to siadam i snuję wzory po widokach Toskanii.  Tych poniżej chyba jeszcze tu nie pokazywałam?
Anghiari

toskańskie drzwi
San Gimignano

Sant'Antimo

Zakończenie dużego projektu przewiduję na Boże Narodzenie, lecz kto wie, co mi potem do głowy wpadnie?

niedziela, 5 sierpnia 2018

ŚWIEŻUTKIE WYDANIE

Chciałoby się napisać, że jeszcze pachnie farbą drukarską, 
ale jest plikiem PDF, do którego przeczytania Was zapraszam. 
W środku znajdziecie artykuł o bohaterce namalowanego przeze mnie portretu kucharki. 
Oczywiście, są tam i inne italiki :)
Miłej lektury!
kliknij: ULICA MICKIEWICZA

środa, 1 sierpnia 2018

POWRÓT DO ROMAŃSKIEGO CUKIERKA

Przy okazji opracowywania ostatnich zdjęć, przypomniało mi się, że nie pokazałam wspomnień z ponownej wizyty w Pieve di San Pietro a Gropina. 
Opisu, jak się domyślacie, nie będzie. 
Na szczęście, jako taki poczyniłam 7 lat temu (artykuł "Na rympał").
Dzisiaj wzbogacona foto dokumentacja, rozszerzona na pewno o absydę z zewnątrz i podziemia. 

Pieve di Gropina

poniedziałek, 30 lipca 2018

POSZUKIWACZE ROMANIZMU

Kilka razy byłam w pobliżu, ale tylko przejazdem. W końcu zatrzymaliśmy się w Bagni di Lucca oraz pomyszkowaliśmy po okolicy w poszukiwaniu romańskich kościołów. Prawie wszystkie były zamknięte, udało mi się jedynie zdobyć namiary na pana, który ma klucze do kościoła w Vico Pancellorum, ostatniego odwiedzonego tego dnia. Wcześniej mocno anglojęzyczne Bagni di Lucca, znajomo brzmiące San Gemignano. Wszędzie kapiące zielenią wysokie góry.

POSZUKIWACZE ROMANIZMU

piątek, 20 lipca 2018

KOMENTARZOWA ZAPAŚĆ

Dziwnym zbiegiem okoliczności, po ogłoszeniu zmiany formuły bloga na foto bloga, przestały do mnie przychodzić powiadomienia o czekających na moderację komentarzach. Przyznam, że byłam niemile zaskoczona całkowitym milczeniem, pokornie uznałam, że Was zawiodłam, więc mam za swoje.
Aż tu pisze do mnie koleżanka, z pytaniem, co się dzieje. Myślałam, że może nie wie o zmianach na blogu, ale dzięki jej wyjaśnieniom, zajrzałam do zakładki "oczekujące na moderację" i oczy ze zdziwienia przecierałam. Tony komentarzy, tych od żywych ludzi i tych spamowych. Rankiem wszystko przesiałam, opublikowałam wszystkie "ludzkie", a teraz siadam, by Wam to wyjaśnić i odpowiedzieć na Wasze miłe słowa. Oj! Będzie odpisywania.
A propos słów, wklejam jeszcze jedno zdjęcie z Vico Pancellorum. Nie umiem powiedzieć, czy to tylko działanie artystyczne (bo takich jest wiele w tej miejscowości), czy to lodówka zamieniona na punkt wymiankowy książek.


sobota, 14 lipca 2018

PRZYSTANEK W GÓRACH - z cyklu "Galeria jednej fotografii"

Vico Pancellorum. Do tej miejscowości jeszcze Was zaproszę, dzisiaj swoiste antipasto.


czwartek, 12 lipca 2018

OKRUCHY VAL D'ORCIA

Druga część wyprawy z okazji 11 rocznicy przyjazdu do Toskanii. 
Przed Wami głównie Vivo d'Orcia i Campiglia d'Orcia.

OKRUCHY VAL D'ORCIA