wtorek, 22 stycznia 2019

ZIMOWY ŚLUB

Jestem w trakcie podsumowania sezonu ślubnego 2018, ale zapowiedzią artykułu niech będą kwiaty z ogrodu (tak, tak, sama nie dowierzam) użyte do wykonania bukietu i skromnej dekoracji w kościele. Mój dawny, dawny i obecny kolega przyjechał ze swoją ciągle narzeczoną, by dokładnie tydzień temu w Toskanii powiedzieć sobie sakramentalne "tak". Był to tak intymny ślub, że świadkiem i fotografem byłam im, a i organistka złożyła swój podpis w księdze małżeństw, jako drugi świadek. Przyznam się Wam po cichu, że ryczałam ze ślubującymi sobie jak bóbr, na czuja robiąc zdjęcia, bo okulary mi zaparowały.

W bukiecie i dekoracji: ciemierniki, kamelia, lawenda sterczynowa, oliwne gałązki z zachowanymi jeszcze owocami i rozmaryn, resztki białej gwiazdy betlejemskiej oraz pierwsze kwiaty żółtego jaśminu krzewiastego (który kwitnie dużo wcześniej od swojego pachnącego kuzyna).

















6 komentarzy:

  1. Ślub w zimę brzmi ciekawie, ale biorąc go w Polsce obawiałabym się pluchy i ubrudzenia sukni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ta Panna Młoda, jedyne, czego musiała się obawiać, to straszliwie zimnego kościoła, dlatego ustawiłam jej farelkę, ale i tak jej druga połowa musiała otulać ją swoją marynarką. Sukienka była midi, więc niegroźna jej była żadna pogoda, a i tak wyjątkowo było pięknie i słonecznie.

      Usuń
  2. Piekne dekoracje, ale czy czegos innego mozna bylo sie spodziewac? :) Dla Mlodej Pary, duzo milosci i szczescia.
    Malgosia Neuss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Małgosiu. Oj, miłości to w nich ciągle wiele, myślę, że wystarczy im do końca życia.

      Usuń
  3. Dekoracje zachwycaja, a slub musial byc niezwykly!
    czeko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej zachwyca, że poza resztkami bożonarodzeniowej gwiazdy betlejemskiej, wszystko miałam w ogrodzie :) A ślub był przepiękny!

      Usuń

KONTAKT (proszę pamiętać o wpisaniu maila)

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *