środa, 1 sierpnia 2018

POWRÓT DO ROMAŃSKIEGO CUKIERKA

Przy okazji opracowywania ostatnich zdjęć, przypomniało mi się, że nie pokazałam wspomnień z ponownej wizyty w Pieve di San Pietro a Gropina. 
Opisu, jak się domyślacie, nie będzie. 
Na szczęście, jako taki poczyniłam 7 lat temu (artykuł "Na rympał").
Dzisiaj wzbogacona foto dokumentacja, rozszerzona na pewno o absydę z zewnątrz i podziemia. 

Pieve di Gropina

4 komentarze:

  1. Słów brak. Aż ciarki przechodzą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne romańskie wnętrze. Tyle tu detali godnych zobaczenie. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i tak część umknęła do cienia, z ktôrym mój aparat nie dawał rady.

      Usuń