Dziwnym zbiegiem okoliczności, po ogłoszeniu zmiany formuły bloga na foto bloga, przestały do mnie przychodzić powiadomienia o czekających na moderację komentarzach. Przyznam, że byłam niemile zaskoczona całkowitym milczeniem, pokornie uznałam, że Was zawiodłam, więc mam za swoje.
Aż tu pisze do mnie koleżanka, z pytaniem, co się dzieje. Myślałam, że może nie wie o zmianach na blogu, ale dzięki jej wyjaśnieniom, zajrzałam do zakładki "oczekujące na moderację" i oczy ze zdziwienia przecierałam. Tony komentarzy, tych od żywych ludzi i tych spamowych. Rankiem wszystko przesiałam, opublikowałam wszystkie "ludzkie", a teraz siadam, by Wam to wyjaśnić i odpowiedzieć na Wasze miłe słowa. Oj! Będzie odpisywania.
A propos słów, wklejam jeszcze jedno zdjęcie z Vico Pancellorum. Nie umiem powiedzieć, czy to tylko działanie artystyczne (bo takich jest wiele w tej miejscowości), czy to lodówka zamieniona na punkt wymiankowy książek.