niedziela, 5 sierpnia 2018

ŚWIEŻUTKIE WYDANIE

Chciałoby się napisać, że jeszcze pachnie farbą drukarską, 
ale jest plikiem PDF, do którego przeczytania Was zapraszam. 
W środku znajdziecie artykuł o bohaterce namalowanego przeze mnie portretu kucharki. 
Oczywiście, są tam i inne italiki :)
Miłej lektury!
kliknij: ULICA MICKIEWICZA

środa, 1 sierpnia 2018

POWRÓT DO ROMAŃSKIEGO CUKIERKA

Przy okazji opracowywania ostatnich zdjęć, przypomniało mi się, że nie pokazałam wspomnień z ponownej wizyty w Pieve di San Pietro a Gropina.

Opisu, jak się domyślacie, nie będzie. 
Na szczęście, jako taki poczyniłam 7 lat temu (artykuł "Na rympał").
Dzisiaj wzbogacona foto dokumentacja, rozszerzona na pewno o absydę z zewnątrz i podziemia.

KLIKNIJ NA PIEVE DI GROPINA


poniedziałek, 30 lipca 2018

POSZUKIWACZE ROMANIZMU

Kilka razy byłam w pobliżu, ale tylko przejazdem. W końcu zatrzymaliśmy się w Bagni di Lucca oraz pomyszkowaliśmy po okolicy w poszukiwaniu romańskich kościołów.




Prawie wszystkie były zamknięte, udało mi się jedynie zdobyć namiary na pana, który ma klucze do kościoła w Vico Pancellorum, ostatniego odwiedzonego tego dnia. Wcześniej mocno anglojęzyczne Bagni di Lucca, znajomo brzmiące San Gemignano. Wszędzie kapiące zielenią wysokie góry.


piątek, 20 lipca 2018

KOMENTARZOWA ZAPAŚĆ

Dziwnym zbiegiem okoliczności, po ogłoszeniu zmiany formuły bloga na foto bloga, przestały do mnie przychodzić powiadomienia o czekających na moderację komentarzach. Przyznam, że byłam niemile zaskoczona całkowitym milczeniem, pokornie uznałam, że Was zawiodłam, więc mam za swoje.
Aż tu pisze do mnie koleżanka, z pytaniem, co się dzieje. Myślałam, że może nie wie o zmianach na blogu, ale dzięki jej wyjaśnieniom, zajrzałam do zakładki "oczekujące na moderację" i oczy ze zdziwienia przecierałam. Tony komentarzy, tych od żywych ludzi i tych spamowych. Rankiem wszystko przesiałam, opublikowałam wszystkie "ludzkie", a teraz siadam, by Wam to wyjaśnić i odpowiedzieć na Wasze miłe słowa. Oj! Będzie odpisywania.
A propos słów, wklejam jeszcze jedno zdjęcie z Vico Pancellorum. Nie umiem powiedzieć, czy to tylko działanie artystyczne (bo takich jest wiele w tej miejscowości), czy to lodówka zamieniona na punkt wymiankowy książek.


sobota, 14 lipca 2018

PRZYSTANEK W GÓRACH - z cyklu "Galeria jednej fotografii"

Vico Pancellorum. Do tej miejscowości jeszcze Was zaproszę, dzisiaj swoiste antipasto.


czwartek, 12 lipca 2018

OKRUCHY VAL D'ORCIA

Druga część wyprawy z okazji 11 rocznicy przyjazdu do Toskanii.




niedziela, 8 lipca 2018

SANTA FIORA

"Kto tu przyjeżdża, zakochuje się". 


To hasło promocyjne miasta przerobiłam w końcu na własnej skórze, a raczej emocjach, oczach, czy zachwytach. Dotąd znałam nazwę Santa Fiora z czytanego wiele lat temu kryminału, który objął to miasteczko za miejsce akcji. Treści książki nie pamiętam, ale Santa Fiora weszła na stałe do mojej pamięci, ze swoimi uliczkami, z kościołem pełnym dzieł z warsztatu della Robbia, z dwoma średniowiecznymi architrawami, czy równie starym stawem rybnym (największy okaz był długi chyba na 2 metry), do którego wody przepływają pod kościółkiem ze szklaną podłogą.
To był główny cel wycieczki na 11 rocznicę mojej przeprowadzki do Toskanii.