sobota, 19 lipca 2008

~ MIŁE SKUTKI PISANIA

Wczoraj miałam niewątpliwą przyjemność poznania osobiście jednego z czytelników mojego bloga. Kilkanaście kilometrów od nas wakacyjnie ulokował się ksiądz Tomek wraz  ze swoją grupą wczasowiczów. Troje z nich gościliśmy wczoraj na kolacji. Zasiedzieliśmy się do grubo po północy, a mnie było mało pogadania. Może jeszcze trafi się okazja w środę, gdy wspólnie pomożemy im w zwiedzeniu Pistoi i nie tylko? Ale o tym w środę. 

Ksiądz Tomek wzbudził we mnie niekłamany podziw logistycznym przygotowaniem pobytu dla ponad 40 osobowej grupy ludzi, którym zachciało się wczasów w Toskanii. Począwszy od rezerwacji biletów, znalezieniu sposobu na wejście większej grupy naraz do Galleria dell'Accademia we Florencji; poprzez wytargowanie pobytu na płatnej plaży za bardzo symboliczną sumę a skończywszy na bardzo sumiennym folderze z detalami opisującym miejsca do zwiedzenia, kulturę i kuchnię tego regionu. Ileż to pracy kosztowało przygotowanie takiej podróży! Brawo Tomku! Gratuluję! Podziwiam, czuję się oszołomiona. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza