środa, 14 stycznia 2009

DROBIAZGI

Dzisiaj rano ledwie podeszłam do komputera czekała już na mnie wiadomość od Marianki, że blog jest na pierwszym miejscu. Przeżywa to bardziej ode mnie, choć oczywiście kłamstwem byłoby napisanie, że się nie ucieszyłam. Tak było rano, teraz spadł na drugie. Co możecie sami sprawdzić tutaj. Ale wynik zdążył zaciekawić co najmniej jedną osobę, którą witam cieplusio. Namawiajcie, proszę, kogo się da, to jest przede wszystkim etap nie na wybitność bloga (czego o nim nie śmiałabym nigdy napisać), czy jego jakieś inne zalety, ale na poparcie dla osoby piszącej, o co Was prosiłam :) Głosować można do 22 stycznia!

A teraz sprawa listy czytelników. Bardzo mi miło, że się ujawniacie. Przy okazji więc chciałam przeprosić za mechanizm wpisów. Gdy wrzucałam tę zakładkę na bloga, nie wiedziałam jak ona funkcjonuje. Myślałam, że wystarczy zwykły wpis. Okazuje się, że są tam dwie opcje: jedna ujawniająca się, druga anonimowa (ma się wtedy możliwość obserwacji bloga, ale ja o tym nie wiem). Przy tej pierwszej opcji należy się zalogować, a kto nie posiada konta na gmailu (bo chyba o takie chodzi), ten musi się zarejestrować. Chyba dobrze to pojęłam. Jeśli coś namieszałam, dajcie znać.

A dzień dzisiejszy taki trochę spokojny. Za oknem pada, a my wybraliśmy się do Pavany, do księdza Jarosława na obiad. Kiedyś już tu wklejałam zdjęcia z kościoła (to ta miejscowość, gdzie jest automat na mleko prosto od krowy). Po drodze mijaliśmy "nietoskańskie" krajobrazy, wszystko w śniegu i olbrzymich soplach zwisających z nawisów skalnych. |Powiadają ludzie, że ostatnia taka zima była tu w latach 80-tych. Trasa przez góry jest bardzo kręta, nawet przy dobrej pogodzie niebezpiecznie jest się zatrzymać i robić zdjęcia, tym bardziej nie robiliśmy ich dzisiaj. To wytłumaczenie piszę ze względu na uwagę od jednego z czytelników, że we wczorajszym wpisie "mało" było zdjęć. Ot! Problem. Ale w muzeach rzadko kiedy można robić zdjęcia.

6 komentarzy:

  1. Zdjęcia może i były ale nowe na pewno nie zaszkodziłyby ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj :)
    Trafiłam na Twojego bloga poprzez konkurs Blog Roku:) Jestem zachwycona blogiem i Toskanią, Italią:)
    Tęsknię za Włochami...

    Nadrobię zaległości oglądając archiwum Twojego bloga, z wielką chęcią obejrze zdjęcia.

    Zapraszam także do siebie na słodkości:
    http://www.majanaboxing.blox.pl

    Pozdrawiam.
    Majana

    OdpowiedzUsuń
  3. Trafiłam na Twojego bloga przez konkurs, jak pewnie wielu. Moją uwagę przykuły Twoje prace wykonane technika decoupage'u i zachwyciłam się, tym bardziej, że sama próbuję coś zdobić.
    Pozdrawiam serdecznie
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. witam, bardzo mi Twój blog przypadł do gustu,a decoupage zachwycił, jest bardzo pomysłowy i prześliczny
    pozdrawiam Aneta

    OdpowiedzUsuń
  5. My automat mleczny nazywamy "mlekomatka" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już ich nie ma, sanepid wykończył ideę.

      Usuń